Uwaga na „siatkonogę”. Jak prosta gra zamieniła się w problem dla trenera bramkarzy

Jakby kłopotów przy Cichej było mało, to jakieś fatum spadło w tym roku na funkcję trenera bramkarzy „Niebieskich”, Roberta Mioduszewskiego.

Pilka nozna. Sparing. Podbeskidzie Bielsko-Biala - MFK Frydek Mistek. 13.07.2016
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Bramkarz to pozycja, z jaką w sztabie szkoleniowym Ruchu od dekad nie było problemów. Znakomitą robotę z golkiperami wykonywał do końca ubiegłego roku Ryszard Kołodziejczyk, jednak poważna choroba nie pozwoliła mu na kontynuowanie pracy. Zastąpił go w styczniu Robert Mioduszewski (na zdjęciu z prawej), który popracował spokojnie ledwie miesiąc, bo w niedzielę w trakcie zgrupowania Ruchu na Cyprze doznał kontuzji zerwania ścięgna achillesa.

 

Do tego nieszczęśliwego zdarzenia doszło podczas ulubionej przez wszystkich piłkarzy niezależnie od wieku i talentu, nie wymagającej siły ani wielkiej wytrzymałości fizycznej, gry w siatkonogę. W niedzielny wieczór po przeciwnych stronach siatki stanęły dwa duety – trenerzy Juan Ramon Rocha i Krzysztof Warzycha kontra Marcin Molek i właśnie Mioduszewski. Po jednym z zagrań „Miodzio” nie mógł kontynuować zabawy. - Takie rzeczy się niestety zdarzają. Gdyby człowiek wiedział, że upadnie, to by sobie usiadł – mówi dyrektor sportowy Ruchu, ongiś także znakomity napastnik, król strzelców ekstraklasy Grzegorz Kapica. - Robert nie mógł w to uwierzyć, jak mówił - nie pamięta tak poważnej kontuzji, gdy był profesjonalnym bramkarz. Wydawało się więc, że już nie jako zawodnikowi będzie się spokojniej żyło, tymczasem los sprawił inaczej.

 

Błyskawiczna diagnoza

Reakcja chorzowian była natychmiastowa. Jeszcze tego samego dnia na Cyprze została postawiona ostateczna diagnoza, przebukowano bilet powrotny i Mioduszewski jest już w Chorzowie, gdzie dzisiaj czeka go operacja. - Nie było marudzenia, że niedziela, że jest dwudziesta, że nie ma nikogo w pracy. Obsługa hotelu bardzo nam pomogła – dziękuje dyrektor Kapica. - Robert błyskawicznie pojechał taksówką do kliniki w Aya Napa, zrobiono mu USG, rezonans i po 40 minutach wrócił do nas z płytką i pełną diagnozą. Mało tego - mógł wybrać, czy zabieg przeprowadzić na Cyprze, czy wrócić do kraju. Wybrał to drugie wyjście. W przypadku ścięgna Achillesa bardzo ważny dla dalszego leczenia i rehabilitacji jest czas. Zabieg trzeba dokonać w przeciągu dwóch dni, bo mówiąc obrazowo – połączenia Achillesa się szybko obkurczają. Dziś Robert już powinien być po zabiegu rekonstrukcji ścięgna.

 

Kto ich zastąpi?

Zarówno Mioduszewski, jak i Kołodziejczyk byli bramkarzami Ruchu, choć popularny „Koło”, to klubowa ikona, jego wychowanek, ostatni mistrz Polski z Ruchem – w niebieskich barwach debiutował 1 lipca 1987 w wygranym 2:1 spotkaniu z Lechią Gdańsk, w ekstraklasie rozegrał 146 meczów. To głównie dzięki niemu bramka na Cichej w minionych latach była solidnie zabezpieczona, że przypomnimy tylko nazwiska Krzysztofa Pilarza, Matko Perdijicia, Michała Buchalika, Krzysztofa Kamińskiego, czy zagranicznych golkiperów: Michala Peskovicia, Matusa Putnocky'ego, Libora Hrdliczki czy Nikołaja Bankowa.

 

Strata Kołodziejczyka była tym boleśniejsza, że mówimy nie tylko o fachowcu, ale przede wszystkim o osobie bardzo oddanej Ruchowi, przez niemal całe życie związanej z „Niebieskimi”. Kto zastąpi teraz jego i Mioduszewskiego, którego czeka żmudna, długa rehabilitacja? - Na razie jest nas dość na zgrupowaniu na Cyprze. Jest liczny sztab szkoleniowy. Damy sobie radę – podkreśla Grzegorz Kapica. - Po powrocie do kraju zastanowimy się co dalej. Czy będzie konieczny wariant zastępczy, bo przecież mamy w klubie czy w akademii wielu trenerów, w tym Piotra Lecha. Wiele będzie zależało od spojrzenia na tę sytuację duetu Rocha – Warzycha.

 

W poniedziałek po południ zawodnicy dostali wolne, a dziś w samo południe chorzowianie rozegrają trzecią już grę kontrolną na Wyspie Afrodyty. Tym razem przeciwnikiem „Niebieskich” będzie wicemistrz Armenii Gandzasar Kapan.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~hahaUżytkownik anonimowy
~haha :
No photo~hahaUżytkownik anonimowy
W ruchu to sa same kaleki :)
13 lut 22:52 | ocena:58%
Liczba głosów:12
58%
42%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii