Wojna w ataku. Wygrywa na tym Raków

Trzecia drużyna pierwszej ligi nie miała żadnych problemów z pokonaniem węgierskiego drugoligowca.

Rakow Czestochowa - Miedz Legnica
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Zimowe zakontraktowanie Mateusza Zachary miało już samo w sobie być mocnym plusem dla siły ognia częstochowian. Niemniej ważne było jednak zwiększenie rywalizacji i zmobilizowanie pozostałych napastników. Sparingi pokazują, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. W ostatnim przed wylotem do Turcji meczu kontrolnym, z Miedzią (3:3), dwa gole strzelił Adam Czerkas. Wczoraj na zgrupowaniu po bramce zaliczyli wspomniany Zachara oraz Jose Embalo, który pokazuje, że nawet z pozycji żelaznego zmiennika się nie poddaje. Raków pewnie pokonał czwartą drużynę zaplecza węgierskiej ekstraklasy, a sztab szkoleniowy klubu spod Jasnej Góry dał szansę gry wszystkim dostępnym zawodnikom. Warto odnotować, że asystę przy golu Embalo zanotował inny z nowych zawodników, Miłosz Szczepański. Kolejny mecz w Turcji ekipa spod Jasnej Góry rozegra 13 lutego, a ich rywalem będzie drużyna Saburtalo Tbilisi.

 

Raków Częstochowa – Nyiregyhaza Spartacus FC 2:0 (1:0)
1:0 – Zachara, 3 min
2:0 – Embalo, 57 min


RAKÓW: Szumski – Góra (31. Mesjasz), Niewulis (61. Góra), Rachmanow (61. Papikjan), Radwański (61. Krzyżak), Łabojko (46. Boateng), Malinowski (46. Oziębała), Formella (46. Mondek), Tomalski (46. Szczepański) - Zachara (46. Wójcik), Czerkas (46. Embalo). Trener Marek PAPSZUN.
Czerwona kartka - Boateng (83).

 

Z tej samej kategorii