W Rakowie temperatura rośnie

Po przegłosowaniu przez częstochowskich radnych budżetu na 2018 roku w I-ligowym klubie nie kryją niezadowolenia i zapowiadają tuż po nowym roku nadzwyczajne zebranie zarządu klubu.

Baraz o I liga. Rakow Czestochowa - Pogon Siedlce. 20.06.2015
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Z naszych informacji wynika, że - w tle decyzji finansowych miasta - w gronie przedstawicieli zarządu, rady nadzorczej i właściciela Rakowa, Michała Świerczewskiego (na zdjęciu), toczy się gorąca dyskusja na temat dalszej wizji funkcjonowania klubu i działań, jakie powinny być podejmowane w najbliższym czasie. Kluczowym graczem w tej rozgrywce jest oczywiście wspomniany Świerczewski, który co prawda nigdy nie sygnalizował, że „projekt Raków” przestaje go interesować, ale.. Właściciel Rakowa w ostatnim czasie wziął na swoje barki kolejne działania biznesowe. Po śmierci ojca pod jego skrzydła przeszła (w całości lub częściowo) firma produkująca farby „Prochem”. Rynek internetowy próbuje też zawojować siostrzany do potężnego, komputerowego x-komu portal sprzedażowy al.to. Potęga częstochowskiego biznesmena rośnie w oczach, ale i tu potrzeba środków na jej doinwestowanie.
- Być może pod koniec stycznia przyszłego roku będzie wiadomo, jaki kierunek wybierze Michał Świerczewski i czy daje będzie mu tak blisko z Rakowem, jak dotychczas – mówi nasz informator.

 

Włókniarz liderem
Wracając jednak do kwestii finansowych związanych z klubem - tuż przed świętami Bożego Narodzenia częstochowscy radni uchwalili budżet na rok 2018. Na promocję miasta poprzez sport przeznaczono w nim kwotę 6,5 mln zł. Największym beneficjentem tego wsparcia będzie klub żużlowy Włókniarz Częstochowa, który jeśli pozytywnie przebrnie przez procedurę przetargową, zainkasuje 3,5 mln zł. Raków może liczyć 1,8 mln zł. To zdaniem włodarzy Rakowa dużo za mało, by klub mógł realizować swój dalekosiężny plan. Jednym z jego najważniejszych punktów jest awans do ekstraklasy.
W Rakowie szybko bowiem policzyli, że w ciągu dwóch lat (2017 i 2018) klub dostanie z kasy miejskiej tylko po 850 tys. zł na rok. Chodzi oczywiście o promowanie miasta poprzez futbolu.
- Porachowaliśmy to tak. W roku 2017 mieliśmy otrzymać z magistratu 500 tys. złotych, ale te pieniądze nie zostały nam przelane. Na dodatek obciążono nas kwotą 100 tys. zł z tytułu kary. Gdy to 1,8 mln zł pomniejszymy o wspomniane 100 tys. zł otrzymamy kwotę 1,7 mln zł, która podzielona na dwa lata, czy - jak kto woli- uśredniona da nam 850 tys. zł na rok – dokładnie tłumaczy rzecznik prasowy klubu, Radosław Baran.

 

Gwarancji nie ma
Na budżetowych głosowaniach nie znalazła poparcia inicjatywa klubu radnych Mieszkańcy Częstochowy, by na rozpoczęcie budowy stadionu przeznaczyć 10 mln zł. Będą za to środki - ponad milion złotych - na modernizację, czy jak kto woli niezbędne remonty (kosmetykę) obiektu przy Limanowskiego. O środki na powstanie nowoczesnego stadionu mają za to powalczyć częstochowscy parlamentarzyści związani z obecnym układem politycznym. To jednak wciąż odległa perspektywa, która nie daje gwarancji na występy Rakowa w Częstochowie w przypadku, gdyby czerwono-niebiescy wywalczyli awans do ekstraklasy.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~RakowUżytkownik anonimowy
~Rakow :
No photo~RakowUżytkownik anonimowy
Precz z komuna panujaca w magistracie!
28 gru 17 15:03 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~xzysUżytkownik anonimowy
~xzys :
No photo~xzysUżytkownik anonimowy
dostaną 1,8mln w przyszłym roku i im mało. oczywiście w I lidze są zespoły jak Katowice, czy Tychy które otrzymują po 7-9mln, ale sa tez takie co otrzymuja frytki. z tego co wiem wicelider Odra (miasto wojewodzkie) w 2017 dostał niecale 0,5 mln, a zajarani sa faktem, ze 2018 dostana troche ponad 1mln
28 gru 17 11:08 | ocena:73%
Liczba głosów:11
27%
73%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii