Szczęśliwy dla obu zespołów remis w Częstochowie

Rakow Czestochowa - Podbeskidzie Bielsko Biala
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Podział punktów w Częstochowie. Raków po zaciętej walce zdołał zremisować z Podbeskidzie. Na wyrównanie gospodarze pracowali prawie cały mecz.

Mecz rozpoczął się dla Rakowa fatalnie. Już w 8. minucie po wrzuceniu przez Sierpinę piłki w pole karne strzał oddał Miłosz Kozak. Piłkę odbił bramkarz gospodarzy, ale w zamieszaniu odbiła się od Niewulisa i tym sposobem Podbeskidzie objęło prowadzenie.

Szybko zdobyte prowadzenie zbytnio uspokoiło podopiecznych Adama Noconia i zespół Górali cofnął się czekają na rywali na swojej części boiska. Raków nie za bardzo potrafił odpowiedzieć groźnymi sytuacjami z wyjątkiem dwóch z ostatnich minut połowy.

Po przerwie gospodarze nadal atakowali, ale obrona Podbeskidzia dobrze blokowała dostęp do własnej bramki. Piłkarze Rakowa zaczęli w takiej sytuacji oddawać strzały z dystansu, licząc na zaskoczenie Wojciecha Fabisiaka. Dopiero w 79. minucie ze stałego fragmentu gry Raków wyrównał na 1:1. Krystian Wójcik oddał bezpośredni strzał na bramkę Podbeskidzia. Piłka przeleciała nad murem i wpadła do siatki.

 

 

Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)

0:1 - Niewulis, 8 min (samobójcza)

1:1 - Wójcik, 79 min

 

Raków: Kos - Petrasek, Boateng, Niewulis, Malinowski, Wójcik (85' Mesjasz), Figiel, Łabojko, Mondek (67' Tomalski), Papikyan, Embalo (63' Piceluk)

Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Wiktorski, Malec, Moskwik - Hanzel, Rakowski – Sierpina (82' Podgórski), Iliev, Kozak (89' Sobczak) – Tomczyk 

Żółte kartki: Łabojko, Niewulis, Embalo, Boateng - Rakowski

 

Z tej samej kategorii