Gracz Rakowa chwalony za mecz z Bytovią. „To solidny materiał na ligowca”

GKS Katowice - Sandecja Nowy Sacz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

- Nie kalkulujemy, chcemy przywieźć z meczów z Wigrami i Stomilem dwa zwycięstwa - mówi pomocnik Rakowa Częstochowa, Igor Sapała, który w miniony weekend w spotkaniu przeciwko Bytovii rozegrał świetne zawody.

W meczu Rakowa z Bytovią Igor Sapała podaniami otwierającymi drogę do bramki rywala sypał niczym z rękawa. Po meczu chwalony był nie tylko przez kolegów z zespołu, ale także wiceprezesa częstochowskiego klubu, Krzysztofa Kołaczyka. - Chłopak ma instynkt do kreowania sytuacji bramkowych i dobre ostatnie podanie. Musi jednak cały czas pracować nad poruszaniem się po boisku, zwrotnością i szybkością. Jurek Brzęczek, gdy był trenerem GKS-u Katowice też go chwalił i powtarzał, że to dobry materiał na ligowca.

 

- Koledzy idealnie wychodzili na pozycję - powiedział piłkarz Rakowa. - Często trenujemy takie prostopadłe zagrania i jak widać to procentuje. Oby chłopaki jak najwięcej zamieniali tak podawanych piłek na gole. Wtedy będziemy jeszcze bardziej zadowoleni z naszej gry. Wcześniej nie zawsze znajdowałem uznanie w oczach trenera Papszuna, ale czekałem cierpliwie na swoją szansę i w końcu szkoleniowiec postawił na mnie. Mam nadzieję, że nie zawiodłem i utrzymam w kolejnych spotkaniach miejsce w składzie. Przyszedłem do Rakowa po to by grać, a nie siedzieć na trybunach - dodał.

 

Do Suwałk częstochowianie wyruszyli we wtorek. - Nie kalkulujemy, chcemy przywieźć z meczów z Wigrami i Stomilem dwa zwycięstwa. Bardzo by nam się przydał taki zastrzyk punktowy - kończy Sapała.

 

Z tej samej kategorii