W Rakowie dwa kontrakty czekają

Tomasz Margol
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Lada moment beniaminek zaplecza ekstraklasy wzmocni linię pomocy. W pozostałych formacjach wakatów brak.

Już jutro ekipę częstochowian wzmocnić powinni dwaj kolejni zawodnicy. Starszy z nich (rocznik 1995) to defensywny pomocnik, mający obecnie ważny kontrakt z klubem ekstraklasowym - do Rakowa zostanie wypożyczony. Młodszy (1998) również występuje w drugiej linii, ale odznacza się walorami przede wszystkim ofensywnymi. Angaż do zespołu I-ligowego oznacza dla niego pierwszą przygodę z futbolem seniorskim.

 

Jeden z trzech
Ich personalia przez moment trzymane będą jeszcze w tajemnicy. Obaj wystąpili w niedzielnym sparingu ze Skrą Częstochowa (2:1). Oprócz nich testowanych było jeszcze trzech młodzieżowców. Na miarę oczekiwań spisał się tylko jeden z nich, 19-letni lewy pomocnik. Kolejną szansę dostanie już w najbliższy weekend, gdy drużyna spod Jasnej Góry rozegra ostatni mecz kontrolny przed startem sezonu ligowego. Jej rywalem będą rezerwy Górnika Zabrze.

 

Zwarci i gotowi
Awizowane wzmocnienia drugiej linii to ostatnie ruchy transferowe tego lata. – Jeśli chodzi o obsadę bramki, defensywę i atak, to wszystko mamy już pozamykane – mówi Piotr Przeniosło, w Rakowie odpowiedzialny za politykę kadrową. – Pozyskany w poprzednim tygodniu Daniel Boateng zabezpiecza nam dwie pozycje. Może zagrać jako defensywny pomocnik, a także na boku obrony. Badania wykazały, że proces odbudowy dyspozycji fizycznej postępuje u niego bardzo szybko. Myślę, że za 2-3 tygodnie będzie gotowy na rozegranie spotkania w pełnym wymiarze czasowym.

 

Milekić postraszył
Do zdrowia wracają tymczasem czterej zawodnicy, którzy z powodu urazów nie pracowali na pełnych obrotach podczas zakończonego niedawno obozu przygotowawczego. Grupę tę tworzą Tomasz Petraszek, Przemysław Oziębała, Piotr Malinowski i Paweł Piceluk. Wszyscy powinni być gotowi na pierwszy mecz o punkty, czyli domowe starcie z Miedzią Legnica (29 lipca).
Na domknięcie kwestii formalnych czeka natomiast Ormianin Aghwan Papikjan. - Ma pozwolenie na pobyt i pracę w Bełchatowie, ale trzeba to teraz przerejestrować na Częstochowę – tłumaczy Przeniosło. – Na razie zagrał tylko w sparingu. Po pamiętnej historii z Borisem Milekiciem wszyscy wolą dmuchać na zimne…

 

 

Z tej samej kategorii