Rafał Niziołek: Żal byłoby opuszczać mi tę ligę

Rafał Niziołek MKS Kluczbork
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

Odra długo starała się o to, bym podpisał kontrakt – mówi pomocnik MKS-u Kluczbork, który po sezonie przeniesie się do klubu z Opola.

Maciej GRYGIERCZYK: W ubiegłym tygodniu podpisał pan dwuletni kontrakt z Odrą. Kiedy był pan już przekonany o tym, że po sezonie przyjdzie przenieść się do Opola?
Rafał NIZIOŁEK: - Odra długo starała się o to, bym podpisał kontrakt. Rozmawialiśmy kilkukrotnie już w przerwie zimowej. Zdecydowałem się wykonać taki ruch. Mam nadzieję, że nie będę żałował i jeszcze kilka ciekawych, dobrych meczów na poziomie pierwszej ligi rozegram.

Choć ten sezon jest dla MKS-u nieudany, to pan strzelił już 11 goli i zanotował 7 asyst. Czy to pana najlepszy rok w Kluczborku?
Rafał NIZIOŁEK: - Pod względem liczb i statystyk – na pewno. Trenerzy, którzy pracowali w MKS-ie w tym sezonie, stawiali mnie w roli lidera. To mi odpowiadało i napędzało do dobrej gry. Wykorzystałem ten moment i wierzę, że będę ciągnął tę passę. Czuję się dobrze. To ta chwila, by jeszcze podkręcić tempo i spróbować czegoś więcej.

Umie doliczyć się pan, ile ofert przez tych 9 lat gry w Kluczborku pan odrzucił?
Rafał NIZIOŁEK: - Paradoksalnie, było ich bardzo mało. Gdy graliśmy w drugiej lidze, zgłosiło się Zagłębie Sosnowiec i Chrobry Głogów. Po awansie dzwoniła tylko Odra. No, a teraz – Odra, ponownie Chrobry i jeszcze Wisła Puławy. Żadnego innego tematu już nie było. Wybrałem Odrę. Raz, że będę miał blisko z Kluczborka, dwa - jest ciekawy projekt. Mówimy o klubie z tradycją, odradzającym się, znajdującym się na fali. To krok w dobrą stronę.

Nie brał pan pod uwagę pozostania w Kluczborku?
Rafał NIZIOŁEK: - Tyle walczyłem o tę pierwszą ligę, że żal byłoby ją opuszczać. Chciałem pozostać przynajmniej na tym poziomie rozgrywkowym. Czuję, że dam sobie w niej przez kilka lat spokojnie radę. Wierzę też, że MKS sprawi jeszcze miłą niespodziankę, awansuje i będzie okazja wrócić na stare śmieci...

No właśnie, jaką widzi pan przyszłość przed MKS-em?
Rafał NIZIOŁEK: - Widać po drużynach, które spadają, jak trudno jest w kolejnym sezonie. Przed MKS-em trudny rok, ale myślę, że trener zbuduje dobrą drużynę. W pierwszym sezonie pewnie trzeba będzie walczyć o utrzymanie, bo takie są realia kluczborskiej piłki. Nie ma zbyt dużych funduszy na zmontowanie mocnego zespołu, dlatego trzeba to zrobić nie portfelem, a głową. W klubie powinni podołać temu zadaniu. Sądzę, że w mieście wciąż będzie szczebel centralny.

W poprzednim tygodniu sprawiliście wielką sensację, wygrywając 3:2 z GKS-em Katowice.
Rafał NIZIOŁEK: - Wiedzieliśmy przed meczem, że gdy wynik będzie dla nas pozytywny, to kibice zaczną wywierać presję na zawodnikach GKS-u. Chcieliśmy to wykorzystać. Udało się i cieszymy się, że z twarzą wychodzimy z tego sezonu. Obyśmy jeszcze coś ugrali i z honorem pożegnali się z pierwszą ligą. Ten obraz 20 punktów, jakie mieliśmy na koncie przed wyjazdem do Katowic, to nie był obraz MKS-u z tego sezonu. Początek mieliśmy przecież bardzo dobry. Brakło trochę szczęścia, by zamiast zremisować – wygrać 1-2 mecze. Sytuacja byłaby wtedy całkiem inna. Niestety, potem wpadliśmy w dołek i trzeba było pogodzić się z tym, że spadamy. Teraz trzeba spróbować choć trochę zmazać tę plamę.

Odkąd do klubu wrócił trener Andrzej Konwiński, przegraliście tylko 2 z 6 meczów. Przypadek?
Rafał NIZIOŁEK: - W żadnym razie. Każda taka zmiana daje drużynie bodziec. Trener wrócił, trochę pozmieniał w składzie, dał szansę chłopakom, którzy wcześniej grali mniej. Wypaliło. Chłopaki wykorzystują to, że są na boisku i oddają całe serce. Teraz wreszcie dopisuje nam też trochę szczęścia i w końcu przywozimy do Kluczborka jakieś punkty.

 

Liczba – 272
Tyle oficjalnych meczów w barwach MKS-u Kluczbork rozegrał od 2008 roku 28-letni Rafał Niziołek.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~snajperUżytkownik anonimowy
~snajper :
No photo~snajperUżytkownik anonimowy
witamy w wielkiej Odrze
6 cze 17:39
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii