Mroczkowski: To, co nas zabiło, to nerwowość

Szkoleniowiec Sandecji Nowy Sącz wydaje się zaskoczony przebiegiem przegranego meczu w Tychach z GKS-em.

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Tychy - Sandecja Nowy Sacz. 05.04.2017
 fot. Michal Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Radosław MROCZKOWSKI, trener Sandecji Nowy Sącz: - Dobrze zaczęliśmy, mieliśmy mecz pod kontrolą, prowadziliśmy grę. Były w pierwszej połowie sytuacje po kontrach, które powinniśmy zamienić na bramki. Wynik należało otworzyć dużo wcześniej. Bramkę straciliśmy w bardzo dziwny sposób, do szatni. Brakło koncentracji. Nie spodziewaliśmy się tego absolutnie. To, co nas zabiło, to nerwowość. Możemy mieć pretensje do siebie, że nie strzeliliśmy więcej goli. Trudno się z tym pogodzić, bo z takiej przewagi w posiadaniu piłki mogliśmy ugrać coś więcej. Dobrze graliśmy, a przegraliśmy spotkanie. Nie spodziewaliśmy się tego.

 

Z tej samej kategorii