Zagłębie Sosnowiec jak w Formule jeden na pole position

Zaglebie Sosnowiec - Wisla Pulawy
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Na zapleczu ekstraklasy brakuje logiki. Zagłębie nie wyłamuje się z tych ram, ale na dziś ma największe szanse na awans - przekonuje Andrzej Iwan, były napastnik reprezentacji.

Drużyna z Sosnowca ma bardzo dobrą pozycję wyjściową. Na 3 kolejki przed końcem rozgrywek plasuje się na 2. miejscu, mając 2 punkty przewagi nad Chojniczanką oraz 3 nad GKS-em Katowice i Olimpią Grudziądz. - Naszą sytuację porównałbym do Formuły 1. Jesteśmy na pole position, gdy zapali się światło, musimy ruszyć do przodu, nie oglądając się na nikogo. Sandecja awans już wywalczyła, więc nas nie interesuje, a na drużyny, które są za nami, też nie ma co zwracać uwagi - zaznacza Leszek Baczyński, honorowy prezes Zagłębia, który w tym sezonie widział na żywo prawie wszystkie spotkania zespołu. - Byłem też oczywiście w Suwałkach. Wygrana 3:0 z Wigrami była bardzo cenna - podkreśla.

 

Były już niebo i wyzwiska
Dobre spotkanie na Podlasiu rozegrał Tomasz Nowak, który strzelił jednego gola. - Faktycznie, jesteśmy na pole position. Ostatnia kolejka tak się ułożyła, że wszystko zależy od nas - przyznaje niespełna 32-letni pomocnik. Zagłębie po meczu ze Stalą czeka wyjazdowe starcie z Chrobrym, a na koniec domowy mecz z Tychami. Na terminarz drużyna nie może więc narzekać. - Ale on wcale nie jest łatwy. Ja na pewno nie doliczam sobie punktów przed wyjściem na boisko, bo to nie ma sensu. W tym sezonie w jednym tygodniu byliśmy w niebie, a w następnym nas wyzywano i spadliśmy z 2. na 7. pozycję. Trzeba skupić się na konfrontacji ze Stalą - dodaje Nowak.

 

Hollywoodzki scenariusz
Andrzej Iwan nazwał Zagłębie FC Hollywood. W ten sposób określano w przeszłości Bayern Monachium, gdy tamtejsze gwiazdy kłóciły się między sobą. Były napastnik kadry narodowej nawiązał do zamieszania, jakie panowało w tym sezonie przy Kresowej; zmian trenerów, sprzeczek pomiędzy Sebastianem Dudkiem a Piotrem Mandryszem... - I okazuje się, że to nasze krajowe FC Hollywood jest na bardzo dobrej drodze do ekstraklasy. Na zapleczu ekstraklasy brakuje jednak logiki. Zagłębie nie wyłamuje się z tych ram. Dla mnie awans Sandecji to też spore zaskoczenie. Jesienią tylko jedna osoba przewidywała, że drużyna z Nowego Sącza dostanie się do elity. Był to Zbigniew Boniek, a ja tylko kiwałem głową i pytałem: „Stary, co ty mówisz?”. „Zibi” miał jednak rację... Sosnowiczanie sporo w tym sezonie przeszli, ale na koniec mogę świętować - ocenia Iwan.
- FC Hollywood? Nie słyszałem, by ktoś tak określał nasz zespół. Czytam sportową prasę i teksty w internecie, ale omijam informacje dotyczące Zagłębia. Tak jest zdrowiej. Zaskakujące wyniki? To już nie te czasy, gdy 2-3 kluby dominowały. W każdej drużynie są dobrzy piłkarze, a poza tym zespoły są odpowiednio przygotowane pod względem fizycznym, motorycznym. Dlatego walka jest tak wyrównana - podkreśla Tomasz Nowak.
- Pod wodzą Dariusza Banasika Zagłębie gra inaczej niż za czasów Jacka Magiery, czy Artura Derbina. To nie jest tak ofensywna i atrakcyjna piłka, ale bardziej wyrachowana. Drużyna wiosną miała kryzys, ale on już minął. Jeśli pokona Stal, to awansuje. Nie będzie jednak łatwo wygrać z mielczanami, którzy grają ładny dla oka futbol - ponownie mówi Andrzej Iwan.

 

Trzy awanse i szampan
Tomasz Nowak awans świętował już trzykrotnie. - Do ekstraklasy dostałem się z Koroną i Górnikiem Łęczna, a z Kanią Gostyń do II ligi. Nigdy za to nie spadłem i mam nadzieję, że tego nie doświadczę. Prezes Marcin Jaroszewski mówił, że po takim awansie ma się wspomnienia na całe życie. Nie pamięta się wtedy o pieniądzach, które się zarobiło, ale o sukcesie, ludziach, którzy w tym pomogli, kibicach... Podpisuję się pod tymi słowami. Gdy parafowałem kontrakt, do końca nie wiedziałem, czego mogę oczekiwać. Teraz doskonale wiem, że Zagłębie zasługuje na awans. Ma odpowiednią bazę treningową, jest poukładany organizacyjnie. W trzech ostatnich kolejkach będziemy chcieli pokazać, że zasługujemy na to także pod względem sportowym - zaznacza jeden z najlepszych zawodników sosnowieckiego klubu. W trzech ostatnich spotkaniach poprzedniego sezonu Zagłębie zdobyło 9 punktów. Pokonało 3:1 Chrobrego, 2:1 Zawiszę i otrzymało walkower (3:0) za Dolcan Ząbki. Przy Kresowej marzą, aby historia się powtórzyła. - Szampana w lodówce mam. Leży już od dłuższego czasu. Liczę, że na początku czerwca będzie okazja go wyciągnąć - mówi z uśmiechem Leszek Baczyński.

 

Przypuszczalne składy
ZAGŁĘBIE: Szumski - Budek, Najemski, Bogusławski, Udoviczić - Michalak, Milewski, Nowak, Łuczak, Pribula - Fidziukiewicz.
STAL: Libera - Sadzawicki, Kiercz, Milekić, Getinger - Sobczak, Marciniec, Panajotow, Radulj, Drzazga - Kolew.

 

Z tej samej kategorii