Pozory mogą wprowadzać w błąd

Stadion im. Orła Białego w Legnicy w tym sezonie nie jest dla rywali Miedzi twierdzą nie do zdobycia.

Miedz Legnica - GKS Katowice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Niedzielny mecz „Miedzianki” z Rakowem Częstochowa urasta do rangi wydarzenia w I lidze. W pierwszej rundzie ekipa spod Jasnej Góry bezbramkowo zremisowała z drużyną trenera Dominika Nowaka. - Jestem przekonany, że to będzie ciekawy, otwarty mecz, bo spotkają się drużyny, które preferują ofensywny styl gry - zapewnia szkoleniowiec legniczan. - Zarówno my, jak i Raków, prezentujemy wyrazisty, ofensywny styl i na pewno go nie zmienimy. Nie ma w tej lidze drugiego zespołu, który tak jak my potrafiłby odwracać losy spotkań po straconej bramce. I to mnie cieszy, bo świadczy o dużej determinacji naszych zawodników. Ale też mam nadzieję, że tym razem to my otworzymy wynik. Za nami półmetek sezonu i pierwsza runda była dla nas dość udana, chociaż wymagamy od siebie więcej. Dlatego zimą czeka nas dużo pracy.
W niedzielę sztab trenerski Miedzi będzie miał komfort wyboru składu, bo poza Michałem Bartkowiakiem wszyscy zawodnicy są do dyspozycji. - Po każdy meczu jesteśmy trochę porozbijani, lecz to normalne – powiedział trener Nowak. - Ale na niedzielę raczej wszystkich zawodników będziemy mieli do dyspozycji. Czy analizowaliśmy bramki stracone z Puszczą? Oczywiście, zawsze analizujemy i ważne, że te błędy nie są powtarzalne. Bardzo ważna jest w tym przypadku odpowiednia koncentracja.
Beniaminek z Częstochowy jest jedną z rewelacji rundy jesiennej w I lidze. Zespół trenera Marka Papszuna zajmuje w tej chwili w tabeli 4 miejsce i traci do Miedzi zaledwie dwa punkty. Poza tym jest najskuteczniejszym zespołem na zapleczu ekstraklasy - do tej pory 30 razy zmusił do kapitulacji bramkarzy przeciwników. Wygrał na boisku rywali sześciokrotnie i poniósł dwie porażki. - Nie skupiamy się na statystykach, tylko na grze - przekonuje Dominik Nowak. - Przygotowujemy się do tego starcia pod każdym względem i wierzę, że wygramy.
Optymizm szkoleniowca jest uzasadniony (trener, który nie wierzy w wygraną swojej drużyny powinien zmienić zawód albo… drużynę), ale ośmielamy się przypomnieć, ze w bieżących rozgrywkach Stadion im Orła Białego w Legnicy nie jest dla gości twierdzą, na której łamią sobie żeby. Wojciech Łobodziński i spółka na własnym boisku zdobyli bowiem do tej pory tylko 13 punktów (trzy wygrane i cztery remisy) w ośmiu spotkaniach ligowych. Uwzględniając tylko mecze w roli gospodarza, Miedź zajmowałaby w tabeli dopiero 12 miejsce! Na szczęście zespół Dominika Nowaka o wiele skuteczniejszy jest na obcych boiskach. Zdobył na nich już 17 punktów, na co złożyło się pięć zwycięstw i dwa remisy.
Drużyna z Częstochowy nie może w niedzielę liczyć na doping swoich fanów, ponieważ na kibicach Rakowa ciąży 6-miesięczny zakaz wyjazdów w zorganizowanych grupach, który Komisja Dyscyplinarna PZPN nałożyła po skandalicznym zachowaniu w wyjazdowym meczu z Ruchem Chorzów.

 

Z tej samej kategorii