Do Bytowa piłkarze z Kresowej pojechali po dziewiczy skalp

Zaglebie Sosnowiec - Wisla Pulawy
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

W sobotę o godz. 18.00 w Bytowie Drutex Bytovia zagra z Zagłębiem Sosnowiec. Każdy z zespołów chce wygrać, choć punkty potrzebne do całkiem różnych celów. Drutex walczy o utrzymanie, Zagłębie o ekstraklasę. Poznaj kilka szczegółów przed tym spotkaniem.

Wczesnym piątkowym popołudniem autokar Zagłębia na moment zrównał się na trasie szybkiego ruchu z autobusem Lechii Gdańsk. Ekipa z Wybrzeża w tym samym czasie zmierzała do Krakowa na mecz ekstraklasy. Czy w następnym sezonie wyruszy któregoś dnia do Sosnowca? Podopieczni Dariusza Banasika mogą coś w tej sprawie zrobić już dzisiaj wieczorem. Czeka ich kolejna konfrontacja z outsiderem – już trzecia na przestrzeni miesiąca.


Z Kluczborkiem w gościnie i z Wisłą Puławy u siebie udało się wygrać, w dodatku z sumarycznym bilansem bramkowym 7:1. Jak będzie tym razem? Po trzech kolejkach bez zdobytej bramki na snajperskie przełamanie liczy kapitan Zagłębia i jedyny nominalny napastnik, Michał Fidziukiewicz.

 

- Wszystko wskazuje na to, że najgorsze zawirowania już za nami – mówi „Fidel”. – Ostatnio strzeliliśmy sporo goli zespołom z dołu tabeli. Może bierze się to stąd, że jak trafimy w początkowej fazie spotkania, to rywal musi się odkryć. A my wtedy mądrze kontrujemy. Droga do awansu wciąż jest jednak bardzo długa. Nadal bije się o niego 7-8 drużyn. Tabela będzie się zmieniać co kolejkę. Mam nadzieję, że w jej ostatecznym kształcie znajdziemy się na jednym z dwóch zielonych miejsc.

 

Zagłębie z Bytovią na jej terenie nigdy jeszcze nie wygrało. Dzisiaj zmierzy się z tą drużyną po raz 10. Globalny bilans dotychczasowych potyczek to jeden triumf sosnowiczan, sześć remisów i dwie wygrane ekipy z Bytowa. Do poprzedniego starcia obu zespołów w tym mieście doszło dokładnie przed rokiem. Wówczas już po 37 minutach gospodarze prowadzili 3:0 i taki rezultat dowieźli do końcowego gwizdka. Posadą zapłacił za to trener Artur Derbin.

 

- Bytovia grała w tamtym spotkaniu bardzo mądrze, trudno było nam cokolwiek zrobić – wspomina Fidziukiewicz. - Nawet bramki kontaktowej nie udało nam się zdobyć. To był bardzo ciężki mecz, ale sobotni będzie zupełnie inny. Tym razem to my będziemy górą.

Przypuszczalne składy
BYTOVIA: Bieszczad – Bielak, Wróbel, Gonzalez, Wilk – Kamiński, Wacławczyk, Rzuchowski, Serafin, Klichowicz – Surdykowski.
ZAGŁĘBIE: Fabisiak – Sierczyński, Najemski, Wiktorski, Bartczak – Michalak, Bogusławski, Milewski, Nowak, Pribula – Fidziukiewicz.

Z tej samej kategorii