Są nowi juniorzy, ale doświadczeni też w Bytowie zagrają

Miłosz Przybecki i Bartosz Nowak pojechali z zespołem do Bytowa. Pomocnicy mają dzisiaj zagrać od pierwszych minut.

Ruch Chorzow - Rozwoj Katowice
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

„Niebiescy” wczoraj w godzinach rannych udali się na mecz z liderem rozgrywek. Drużyna miała do pokonania 560 kilometrów. Na zapleczu ekstraklasy jedynie dalej od Chorzowa znajdują się Suwałki – 590 kilometrów.

 

Nastolatków dwóch
Na dzisiejsze spotkanie trener Krzysztof Warzycha zabrał dwóch nowych graczy: 17-letniego Bartłomieja Kulejewskiego i rok starszego Patryka Sikorę. Pierwszy z nich w tym tygodniu podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt. Wychowanek „Niebieskich” parafował umowę ważną do 30 czerwca 2019 roku z opcją przedłużenia o 12 miesięcy. Kulejewski bardzo dobrze wypadł w meczach sparingowych ze Śląskiem Świętochłowice (2:2) i Odrą Centrum Wodzisław (0:1). Obrońca w tym pierwszym spotkaniu strzelił nawet gola. Sikora to pomocnik, który jest również wychowankiem „Niebieskich”. Obaj zawodnicy w starciu z Bytovią siądą na ławce rezerwowych.

 

Inne odczucia
W ostatnich dniach kontuzjowanych było trzech graczy: Bartosz Nowak, Miłosz Przybecki i Gracjan Komarnicki. Cała trójka pojechała jednak na spotkanie. Dwaj doświadczeni pomocnicy wyleczyli swoje urazy i mają wystąpić od pierwszych minut. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Gracjana Komarnickiego, który ma naciągnięty mięsień brzuchaty łydki. Prawdopodobnie jego miejsce na prawej obronie zajmie Paweł Starzyński. Tymczasem po pucharowym spotkaniu z Chrobrym Głogów [Jakub Arak] narzekał na brak zgrania. - Czuję się w tym składzie tak, jakbyśmy grali po raz pierwszy ze sobą – mówił napastnik. - Ja inaczej to odczuwam. Potrzebujemy jeszcze czasu, aby się dotrzeć. Nie rozumiemy się jeszcze w ciemno, ale przepracowaliśmy cały okres przygotowawczy, graliśmy sparingi. Musimy jednak jak najszybciej zacząć zdobywać punkty – ocenił kapitan Maciej Urbańczyk.

 

Razem i osobno
W Chorzowie pozostało ośmiu nowych graczy, których klub zatrudnił latem. Treningi z nimi, ze względu na wyjazd pierwszej drużyny, prowadził Ireneusz Psykała, szkoleniowiec drużyny juniorów. - Zwykle mamy wspólne zajęcia z nowymi zawodnikami. Czasami jednak idziemy innym cyklem, bo przykładowo po meczu ligowym czekają nas luźniejsze zajęcia, a wtedy piłkarze, którzy nie są jeszcze zgłoszeni do rozgrywek, trenują ciężej – przyznaje kapitan Ruchu. 16 sierpnia klub ma zgłosić do rozgrywek ośmiu zawodników.
- Czy skład będzie w następnym spotkaniu inny? Trener o tym zdecyduje. Zagraliśmy trzy spotkania o stawkę i szkoleniowiec wie, jak wyglądamy. W sobotę czeka nas kolejne. Każdy z nas liczy się z tym, że ktoś z nowych graczy wskoczy do drużyny. Chcemy w sobotę zdobyć punkty. Cieszy nas to, że kibice ciągle nas wspierają i dziękujemy im za to, że są wyrozumiali. Fani liczą na dobre wyniki, a ich ciągle nie ma. Są naprawdę cierpliwi – podkreśla Urbańczyk.

 

 

Przypuszczalne składy
BYTOVIA: Oszmaniec - Kamiński, Stasiak, Gonzalez, Wilczyński - Jakóbowski, Poczobut, Wolski, Wacławczyk, Biel – Surdykowski.
RUCH: Hrdliczka – Starzyński, Czajkowski, Trojak, Pazio – Urbańczyk, Walski – Siedlik, Nowak, Słoma – Arak.

 

Z tej samej kategorii