20 minut to za mało. GKS Tychy nie może wyjść z kryzysu

Tyszanie byli już w tym sezonie niemal na szczycie tabeli, ale od ośmiu kolejek konsekwentnie pikują w stronę jej dna. Pozycja trenera Jurija Szatałowa słabnie z tygodnia na tydzień.

Chojniczanka Chojnice - GKS Tychy
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

20 sierpnia, po czterech kolejkach, tyszanie byli wiceliderem, legitymując się 10-punktowym dorobkiem i stratą jednego „oczka” do Chrobrego Głogów. Od tamtej pory są jednak najsłabszym zespołem Nice 1 Ligi. W ośmiu następnych meczach zgarnęli raptem 5 punktów, wygrywając z Olimpią Grudziądz i remisując – w obu przypadkach rzutem na taśmę, niemal cudem, odrabiając w końcówce dwubramkowe straty – z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Ruchem Chorzów. Choć tabela zaplecza ekstraklasy jest bardzo spłaszczona, to drużyna niebezpiecznie zbliżyła się do dolnych rejonów stawki i jeśli prędko nie odkuje się – w sobotę podejmie Puszczę Niepołomice – może wylądować nawet w strefie spadkowej.

 

Tyszanie mają na koncie 3 z rzędu porażki. Inna rzecz, że ta piątkowa w Legnicy poniesiona została – jakkolwiek to brzmi – w godnym stylu. „Miedzianka” była zespołem lepszym i wygrała zasłużenie, ale GKS zebrał za swoją postawę od gospodarzy trochę pochwał. Prowadził, a za sprawą uderzenia Łukasza Grzeszczyka z rzutu wolnego mógł potem trafić też na 1:2, lecz piłkę tuż sprzed bramki wyekspediował Rafał Augustyniak

 

- Trzeba pogratulować Miedzi zwycięstwa, dobrej gry i dobrego zespołu. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Pierwsze 20 minut było na poziomie, zdobyliśmy bramkę. Źle zadziałała na nas strata gola, bodajże w 21 minucie. Od tamtej pory graliśmy bardzo nerwowo, było dużo strat w środku pola. Miedź prowadziła atak pozycyjny, my staraliśmy się wyprowadzać dosyć groźne szybkie kontry. W drugiej połowie wszystko się „złamało”. Jedna kontra Miedzi okazała się zabójcza. Minus, że nie potrafiliśmy utrzymać nawet remisu. To zdecydowanie wpływa na nastroje zawodników – nie ukrywał trener Jurij Szatałow, którego pozycja w Tychach słabnie z tygodnia na tydzień. O zmianie na stanowisku szkoleniowca spekulowało się już po niepowodzeniach w Łęcznej, a następnie domowym meczu z Pogonią Siedlce. Ten tydzień w klubie może, choć nie musi, okazać się gorący.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~mateuszUżytkownik anonimowy
~mateusz :
No photo~mateuszUżytkownik anonimowy
Gdyby-ten-nieudaczny-niby-prezes-mial-w-sobie-troche-przyzwoitosci-to-przyznal-by-sie-do-swojej-totalnej-niewiedzy-w-temacie-pilki-noznej.Jak-nie-wie-co-ma-zrobic-to-niech-wykona-telefon-do-bylego-prezesa-katowic,
9 paź 11:48 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
WIELKI PREZES Bednarski "cos" wymyśli.....
9 paź 11:22 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii