Janusz Paterman do piłkarzy Ruchu: Nie patrzcie w tę tabelę!

Spływa do nas wiele ofert, ale jeśli mamy się na cokolwiek zdecydować, to musi to być naprawdę konkret – mówi prezes Ruchu Chorzów, Janusz Paterman.

Wisla Plock - Ruch Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Ruch pierwszy z dwóch obozów przygotowawczych – w Rybniku-Kamieniu – spędza jako czerwona latarnia Nice 1 Ligi, która po decyzji Komisji ds. Licencji Klubowych utraciła kolejne 6 punktów i dziś na koncie zostało jej raptem 9 „oczek” (zgodnie z zapowiedziami działacze Ruchu złożyli jednak odwołanie od tej decyzji do Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych PZPN). Prezes Janusz Paterman stanął przed zespołem, by odnieść się do tej sytuacji.

 

Niech zwycięży rozsądek

- Powiedziałem chłopakom, żeby nie patrzyli w to, co teraz można zobaczyć w tabeli. Wierzę, że poukładamy to wszystko, aczkolwiek czasu jest bardzo niewiele. Musimy do końca lutego zebrać ponad dwa miliony, a to niemało. Cały czas mam nadzieję, że obronimy te 6 punktów. Że zwycięży u wszystkich zdrowy rozsądek, że doceniona zostanie wola walki nas, ludzi, którzy robią co mogą, by ten klub wyprowadzić na prostą. Liczę, że wiosną starszyzna i młodzież na boisku pokaże, że stać ją, by grać z każdym jak równy z równym. Najważniejsze będą pierwsze mecze. Trzeba odpowiednio nastawić zespół psychicznie, przygotować go, w miarę spokojnie dograć ten sezon i myśleć o przyszłości – mówi szef „Niebieskich”.

 

By jednak móc w ogóle marzyć o utrzymaniu, drużynie niezbędne są wzmocnienia. Tej zimy umowę podpisał jak na razie jedynie napastnik Paweł Wojciechowski z Odry Opole (strzelił gola w środowym, remisowym sparingu z III-ligowym Pniówkiem Pawłowice). W kolejce czeka też inny snajper, Mateusz Majewski z Legii Warszawa, od dłuższego czasu trenujący z zespołem.

 

- Czekamy na wiążące rozmowy z Legią. Sądzę, że wszystko będzie tak, jak sobie zakładaliśmy i zostanie przez nas zakontraktowany - deklaruje Paterman.

 

Młodzież ma potencjał

Prezesowi Ruchu w pierwszym tegorocznym sparingu podobała się postawa młodzieży. W barwach „Niebieskich” przeciw Pniówkowi wystąpiło aż 10 młodzieżowców.

 

- Szukamy wzmocnień, ale nie jest to łatwe. Nie zdołaliśmy przekonać dobrego zawodnika z Rumunii. Czasem jest tak, że w ostatnim momencie transferowego okienka coś się pojawi. Spływa do nas wiele ofert, ale jeśli mamy się na cokolwiek zdecydować, to musi to być naprawdę konkret. Cieszy mnie, że przyzwoicie pokazuje się młodzież. Mamy ją obiecującą. Po co szukać gdzieś daleko, skoro czymś dysponujemy też u siebie. Potencjał w tych ludziach naprawdę jest. Dobre wyniki juniorskich drużyn Ruchu nie brały się przecież znikąd. Coraz częściej trzeba będzie spoglądać w to, co mamy – podkreśla Janusz Paterman.

 

Uszczuplić kadrę

W klubie pracują też nad odchudzeniem kadry. Na zgrupowanie do Kamienia nie pojechali Sławomir Jaworski, Adam Setla i Kacper Czajkowski, otrzymując wolną rękę na poszukiwanie nowych pracodawców. Ten ostatni od kilku dni przebywa na testach w liderze II ligi, GKS-ie 1962 Jastrzębie.

 

- Robimy wszystko, by jakoś zagospodarować tych chłopaków. Szkoda, by u nas siedzieli na trybunach, zamiast grać. Szukamy dla nich klubów. Nie bez znaczenia jest też to, by kilka groszy zeszło nam z listy płac. Jesienią kadra była trochę za szeroka, dlatego coś z niej ubędzie. Ograniczymy się do 24-25 zawodników. Dzisiaj musimy oglądać każdą złotówkę. Chcemy móc regulować płatności na bieżąco, tak jak do tej pory, a nie jest łatwo. Każdy centymetr to dla nas wspinaczka – tłumaczy obrazowo sternik Ruchu.

 

W sobotę „Niebiescy” na zakończenie zgrupowania zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

 

Komentarze (17)

Napisz komentarz
No photo
No photo~llewyobrońcaUżytkownik anonimowy
~llewyobrońca :
No photo~llewyobrońcaUżytkownik anonimowy
Paterman poszedł w złą stronę - trzeba było przyjąć degradację i zacząć z młodzieżą od niskiej ligi. Wierni kibice by to zrozumieli, również znalazłoby się dużo mniejszych sponsorów, którzy mogli by się wypromować a klub raczej by wygrywał i awansował. Za dwa trzy lata sprzedawałby wychowanków i powracał do I ligi z dobrą opinią. A tak jest symbolem krętactwa, miernoty i niepewności piłkarzy - szkoda tylko kibiców, bo dla kogoś kto od małego chodził na mecze to bolesna sprawa
25 sty 11:52 | ocena:60%
Liczba głosów:20
40%
60%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
~HANYS NCH :
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
Taki zwykly czlowiek sledzacy to wszystko mysli sobie:
A) Albo Pan Paterman tak kocha Ruch i postanowil go uratowac za wszelka cena, zaznaczam WSZELKA. Nawet gdy poczatek jest taki jaki jest czyli problem za problemem.
B) Albo kieruje sie ktos jakims zlym interesem w okreslonym celu.

Ja jako ja obstawiam pierwsza opcje. Jednak co najwazniejsze jest dla ludzi, ktorzy to obserwuja to nie gadanie a robota zeby bylo jak najlepiej. Co do samej mlodziezy to mysle, ze kazdy sie ze mna zgodzi ze to jest oczywiste by w nia inwestowac i zbierac owoce i dawac szanse 'naszym' chlopakom.
Wystarczy przeczytac wypowiedz nowego trenera Gieksy ktory twierdzi, ze w GKSie malo co slychac 'slonskiej godki'.
Strasznie to wszystko smutne.
25 sty 14:37 | ocena:64%
Liczba głosów:11
36%
64%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Nie Użytkownik anonimowy
~Nie :
No photo~Nie Użytkownik anonimowy
Tępić wyznawców faszyzmu z Pf-ki
25 sty 11:32 | ocena:78%
Liczba głosów:18
78%
22%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii