GKS Tychy przegrał ze spadkowiczem. Czerwona kartka Ćwielonga

Tyszanie niemile będą wspominać wyjazd do Łęcznej. Podopieczni Jurija Szatałowa po mizernym meczu przegrali z Górnikiem 0:1.

Gornik Leczna - GKS Tychy
 fot. Wojciech Szubartowski  /  źródło: Pressfocus

Gra na wyjazdach nie jest mocną stroną GKS-u Tychy. Zespół z ulicy Edukacji w pięciu meczach zanotował po jednym zwycięstwie i remisie oraz poniósł trzy porażki. Dziś po meczu w Łęcznej trzeba było dopisać kolejną.

 

Mecz ten nie stał na wysokim poziomie, a pierwsza połowa była do zapomnienia. Więcej w niej było walki niż klarownych akcji ofensywnych. Te pojawiły się dopiero po zmianie stron. Górnik szybko objął prowadzenie. I to kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku! Po dośrodkowaniu z prawej strony Grzegorza Bonina Dariusz Jarecki bez problemu zmieścił piłkę w siatce. Łęcznianie nie chcieli na tym poprzestać i wciąż atakowali. A goście przez pół godziny musieli radzić sobie w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Ćwielonga.

 

Mistrzowie końcówek - jak o tyszanach w ostatnim czasie mówili kibice - tym razem w ostatnich minutach nie zdołali strzelić wyrównującego gola. A mogli stracić kolejne. Mierzący w coś więcej niż tylko utrzymanie w I lidze GKS Tychy poniósł kolejną porażkę, a Jurij Szatałow ma wiele powodów do zmartwień.

 

Górnik Łęczna - GKS Tychy 1:0 (0:0)

1:0 - Jarecki, 46 min

Sędziował Artur Aluszyk (Szczecin)

 

GÓRNIK: Prusak – Kosznik, Kasperkiewicz, Sosnowski, Sasin – Tymiński, Pruchnik (84. Pitry) – Makowski, Jarecki (77. Suchanek), Bonin – Szysz.

GKS: Igaz – Mańka (78. Fidziukiewicz), Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Matusiak, Szumilas (69. Łuszkiewicz) – Błanik, Ćwielong, Radzewicz (69. Grzybek) – Zapolnik.

Żółte kartki: Jarecki - Tanżyna, Ćwielong, Biernat. 

Czerwona kartka: Piotr Ćwielong (63. minuta, druga żółta).

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
Faworyt do awansu, haha
23 wrz 21:04 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KorwinUżytkownik anonimowy
~Korwin
No photo~KorwinUżytkownik anonimowy
do ~Gks :
No photo~Gks Użytkownik anonimowy
25 wrz 18:18 użytkownik ~Gks napisał
Bartoszek był , już Go nie ma
Fornalik (tyszanin) to samo...
został Magiera...
Szatałow nic tu nie zadziała więcej .
Trzeba potrząsnąć szatnią , mają za dobrze
Może zastanowić się nad zamianą ludzi którzy przyjmują trenerów do pracy w naszym Klubie od czasu przejęcia rządów przez Tyski Sport . Jestem przekonany że nawet gdyby powiedzmy przyjęli Jurgena Kloppa byłbyś jednym z pierwszych który domagałby się zmienić go na kogoś innego aby wstrząsnął szatnią.
Lista trenerów przyjętych do pracy za czasów Tyskiego Sportu:
P. Mandrysz - przez dwa sezony podłożył podwaliny poważnej drużyny - nie przedłużono kontraktu.
T. Fornalik - zwolniony za brak wyników.Bez komentarza.
J. Źurek- utrzymał w I lidze, za jego czasu zalążek nowej drużyny- nie przedłużono kontraktu
P. Cecherz - zwolniony za brak wyników. Szoda coś pisać.
T. Hajto - nie utrzymał Klubu w I Lidze . Efekt zwolnienie.
K. Kereś - mimo prawie 1,5 roku w Klubie praktycznie zero efektów pracy. Zwolniony. Awans to był obowiązek a nie sukces.
Byli jeszcze P. Mrozek oraz T. Wolak bez oceny. Pracownicy Klubu trenerzy zastępczy podczas zwalniania i przyjmowania trenerów stałych.
Przewinęło się trzech prezesów , którzy w kwestii personalnych zapewne nie mają nic do gadania.
Parafrazując klasyka . Tym fachowcom nie dałbym ubić muchy w kiblu a co dopiero podejmować tak poważnej sprawy jak wybór nowego trenera.
Obecny trener jest pełnoetatowym siódmym trenerem za czasów TS. Poprzednich czterech z sześciu to kompletna klapa a dwóch pozostałych zwolnienie to dramat gdy coś pozytywnego się rodziło.
J. Szatałow tak praktycznie trenerem jest 10 meczy. Poprzedni sezon to ratunek I Ligi grupą przypadkowych ludzi. Moim zdaniem cierpliwość w jego przypadku była by na miejscu. Na razie tabela efekt punktowy zakłamuje. Na tylko cztery mecze u siebie na 10 wszystkich 14 punktów to przyzwoite. Jeśli nie będziemy wygrywać u siebie przy porażkach na wyjeździe to z tego nic nie będzie. Wtedy będzie coś można wystawiać zarzuty. Zakładam oczywiście środek tabeli bo awans w tym sezonie na pewno mnie ucieszy lecz nastawiony jestem na środek tabeli . Oczekuję że na koniec sezonu będzie to prawdziwy zespół oraz wzmocnień w przerwach między rozgrywkami. Mam nadzieję że przy najmniej ciekawych graczy działacze będą potrafili zakontraktować.
25 wrz 22:34
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Gks Użytkownik anonimowy
~Gks :
No photo~Gks Użytkownik anonimowy
Bartoszek był , już Go nie ma
Fornalik (tyszanin) to samo...
został Magiera...
Szatałow nic tu nie zadziała więcej .
Trzeba potrząsnąć szatnią , mają za dobrze
25 wrz 18:18
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii