Nie było „chemii” i najlepszy snajper odchodzi

Najlepszy snajper „górali” rozstaje się z zespołem. Co ciekawie - pod Szyndzielnią specjalnie o niego nie walczono.

Podbeskidzie
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

Jednym z czterech piłkarzy, z którymi trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, Jan Kocian zapowiedział po niedzielnym meczu pożegnanie się jest najskuteczniejszy zawodnik bielskiego zespołu w zakończonym sezonie, Szymon Lewicki. 29-letni napastnik, który jeszcze jesienią został wypożyczony pod Klimczok z Arki, strzelił w tym sezonie 9 bramek. Większość z nich - aż 5 - uzyskał po wejściu na boisko z ławki. Decyzja o tym, że słowacki szkoleniowiec nie będzie zainteresowany dalszą współpracą z tym piłkarzem była jednak do przewidzenia. Od dłuższego czasu pomiędzy zawodnikiem a trenerem wyraźnie wyczuwalny był „brak chemii”.
Już zimą, kiedy rozmawialiśmy z Janem Kocianem na temat Lewickiego, krótko po sparingu, w którym strzelił dwa gole, wyraźnie można było się domyśleć, że „Lewy” nie będzie należał do ulubieńców trenera. - Wymagam od Szymona tego, aby więcej pracował dla zespołu w defensywie – powiedział wówczas szkoleniowiec.
Rundę wiosenną napastnik zaczął w pierwszym składzie, ale nie miał w nim pewnego miejsca. W ośmiu spotkaniach wchodził na boisko z ławki. Właśnie jako dżoker zdobył zresztą swoją ostatnią bramkę w sezonie, w meczu z Sandecją, na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry. Następnie podbiegł do linii bocznej - z dala od ławki rezerwowych swojego zespołu - przyjął gratulację od kolegów, ale samą radość okazywał w sposób dość powściągliwy. Nie sposób było nie zauważyć niezadowolenia z faktu, że zaczął to spotkanie na ławce rezerwowych. - Chcę grać więcej i liczę, że będę dostawał szansę – piłkarz mówił nam to jeszcze zimą. Generalnie grał częściej, ale nie o to mu z pewnością chodziło. Już od jakiegoś czasu więc - niezależnie od dyspozycji snajperskiej - nie wykazywał większego zainteresowania dalszą współpracą zarówno z Kocianem, jak i z Podbeskidziem...

 

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~M&mUżytkownik anonimowy
~M&m :
No photo~M&mUżytkownik anonimowy
Bo to drewno typowy stojak na polu karnym... Kocian mówił iż wymaga od niego większej aktywności w defensywie
6 cze 16:11 | ocena:67%
Liczba głosów:6
67%
33%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JurikUżytkownik anonimowy
~Jurik
No photo~JurikUżytkownik anonimowy
do ~Bober:
No photo~BoberUżytkownik anonimowy
6 cze 17:14 użytkownik ~Bober napisał
Co nie zmienia faktu, że grał świetnie.
Grał świetnie...!? To że strzelał bramki (często bardzo szczęśliwe) nie oznacza że "grał świetnie". Dziwne, że nie strzelał jak wychodził w podstawowym składzie... W dzisiejszej piłce napastnik ma nie tylko strzelać bramki.
7 cze 10:13 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BoberUżytkownik anonimowy
~Bober
No photo~BoberUżytkownik anonimowy
do ~M&m:
No photo~M&mUżytkownik anonimowy
6 cze 16:11 użytkownik ~M&m napisał
Bo to drewno typowy stojak na polu karnym... Kocian mówił iż wymaga od niego większej aktywności w defensywie
Co nie zmienia faktu, że grał świetnie.
6 cze 17:14 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii