Łukasz Sierpina: Chcę wrócić z Podbeskidziem do ekstraklasy

Rozmowa z Łukaszem Sierpiną, kapitanem i pomocnikiem drużyny z Bielska-Białej

Ruch Chorzow - Podbeskidzie Bielsko Biala
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Jakub KUBIELAS: Niedawno zdecydował się pan przedłużyć umowę z Podbeskidziem o dwa lata. Co skłoniło pana do takiej decyzji?
Łukasz SIERPINA: - Najważniejszym argumentem było to, że mamy w Podbeskidziu robotę do wykonania. Kontrakt obowiązywał mnie jeszcze do końca czerwca. Istotne też było to, że mamy fajną drużynę. Bardzo dobrze się w Bielsku-Białej czuję i dlatego postanowiłem zostać na dłużej. Cel jest taki, aby z tym klubem wrócić do ekstraklasy.

Jeszcze w tym sezonie?
Łukasz SIERPINA: - Nie powiedziałem, że będziemy walczyć o ekstraklasę, bo to byłoby zbyt wiele, ale do każdego meczu będziemy podchodzić z chęcią zdobywania punktów. A w jakim miejscu się znajdziemy? Tabela pokaże. Jeżeli będzie realna szansa, aby zbliżyć się do czołówki, to będziemy do tego dążyć z całych sił.

12. miejsce w tabeli nie może satysfakcjonować...
Łukasz SIERPINA: - Chodzi o to, że stać nas na wyższe miejsce i mamy lepszą drużynę niż taką, na jaką wskazuje pozycja w tabeli. Potrafimy grać w piłkę, tylko punktowo nie wygląda to zbyt dobrze. W rundzie rewanżowej chcemy pokazać kibicom, a także samym sobie, że stać nas na więcej. I że będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli.

Kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że zainteresowany pozyskaniem pana jest Bruk-Bet Termalica Nieciecza.
Łukasz SIERPINA: - Dziś mogę przyznać, że temat z Termaliką był bardzo poważny. Podejrzewam, że na przeszkodzie stanęły pieniądze. Miałem jeszcze ważną umowę i trzeba byłoby mnie wykupić, zapłacić za mnie Podbeskidziu. Trudno mi powiedzieć jak wiele, ale ostatecznie sprawa nie doszła do skutku.

Otrzymał pan jakieś zapytanie, a może konkretną ofertę z Niecieczy?
Łukasz SIERPINA: - Z tego, co wiem, to trener Maciej Bartoszek mnie tam chciał i bardzo nalegał na władze klubu, aby dokonały tego transferu. Ale, jak wiadomo, trenerzy nie zawsze mają na wszystko wpływ. Decydujące słowo należy do dyrektora sportowego, albo do prezesa.

Ostatecznie został pan w Bielsku-Białej. Co może pan powiedzieć o obecnym Podbeskidziu?
Łukasz SIERPINA: - Myślę, że atmosfera jest dobra. Wcześniej było tak, że następowało sporo zmian w składzie. Teraz jest tak, że trzon zespołu został. Odeszli ci piłkarze, którzy mniej grali w poprzedniej rundzie. Zespół ciągle się scala i wiem, że podczas przygotowań i obozów będzie coraz lepiej. Dołączyli do nas tacy zawodnicy, którzy byli nam potrzebni. Dlatego atmosfera będzie jeszcze lepsza i to będzie przekładało się na wyniki.

Dołączyli do was piłkarze z Grecji i z Gruzji.
Łukasz SIERPINA: - Na razie, w takim momencie przygotowań, trudno jest oceniać transfery. Najważniejsze, również dla nowych zawodników, jest to, aby jak najlepiej przygotować się do pierwszego meczu. Ponadto od oceniania transferów nie jestem ja, tylko trener i zarząd klubu. Uważam jednak, że zarówno Bougdaidis, jak i Palawandiszwili, to dobrzy piłkarze. Mamy z nimi styczność na co dzień, trenujemy z nimi i naprawdę wyglądają fajnie, więc będą dla nas wzmocnieniem.

Pod koniec rundy jesiennej nie najlepiej układały się wasze stosunku z kibicami. Co trzeba zrobić, aby to zmienić?
Łukasz SIERPINA: - Podbeskidzie zawsze słynęło z tego, że nawet kiedy gra się nie układała, to walczy do ostatniej minuty. W niektórych meczach tego zabrakło i myślę, że o to kibice mieli żal i pretensje. Trzeba to zmienić. Dlatego pracujemy ciężej niż podczas poprzednich przygotowań i to zaprocentuje. Nie zabraknie nam mocy i sił.

Od kilku miesięcy pełni pan funkcję kapitana zespołu. To dla pana nowe doświadczenie?
Łukasz SIERPINA: - Po raz pierwszy w seniorskiej piłce zostałem kapitanem. Jesienią było trochę trudno, bo trzeba było się odnaleźć w innej sytuacji.; ociągnąć zespół, zarówno w szatni, jak i na boisku. Teraz już jest lepiej. Drużyna przyzwyczaiła się do siebie. Zobaczymy, jak to będzie w przyszłości, bo wraca do nas Damian Chmiel, który będzie niewątpliwym wzmocnieniem dla zespołu. Być może to on przejmie opaskę.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~KapitanUżytkownik anonimowy
~Kapitan :
No photo~KapitanUżytkownik anonimowy
A co na to jeździec bez głowy? bo Łukasz Sierpina jest na tak!!!
4 lut 19:04 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii