Najpierw było trzęsienie ziemi...

… później jednak napięcie wcale nie rosło. Podbeskidzie w trakcie rundy jesiennej popadło w przeciętność i dziś musi spoglądać za siebie, aniżeli odważnie patrzeć do przodu.

Paweł Tomczyk
 /  fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

Mówi się, że dla beniaminka najgorszy jest drugi sezon po awansie. Tymczasem dla spadkowicza najtrudniej jest w pierwszym sezonie po degradacji. W drugim powinno być lepiej, ale w przypadku Podbeskidzia wcale tak, przynajmniej na razie, nie jest. Runda jesienna w wykonaniu piłkarzy spod Klimczoka nie była udana. Być może o powrocie do ekstraklasy nie mówiło się tak buńczucznie, jak 12 miesięcy wcześniej, niemniej jednak zespół znajdował się w szerokim gronie drużyn, które przynajmniej myślały o promocji. Dziś sytuacja wygląda jednak tak, że prędzej Podbeskidzie, cytując klasyków, „zawalczy o spadek”, aniżeli jest „zagrożone awansem”.

 

Zamieszanie jakich mało
Autorem pierwszej „złotej myśli” jest Franciszek Smuda. Drugiej... Rafał Leszczyński, w czasach kiedy był bardzo młody i bronił bramki Dolcanu Ząbki. W zasadzie najważniejsze wydarzyło się pod Klimczokiem jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Na kilka dni przed inauguracją I ligi na zwolnienie lekarskie udał się Jan Kocian. Słowacki szkoleniowiec rzeczywiście podupadł na zdrowiu, a dziś - na szczęście - czuje się lepiej. Niemniej jednak powstało zamieszanie, jakich mało. Strony zaczęły przerzucać się oskarżeniami, co ostatecznie zakończyło się rozwiązaniem kontraktu. Współpraca nie była możliwa, ale czy cała sprawa jest definitywnie zakończona? Uwierzymy, wraz z kibicami, wtedy, kiedy przestaną pojawiać się na ten temat sprzeczne informacje od pełnomocników.

 

Najgorszy możliwy moment
Wróćmy jednak na boisko. Drużynę w pierwszych trzech ligowych meczach poprowadził asystent Kociana, Dariusz Fornalak. Widać jednak było, że całe zamieszanie ma znaczący wpływ na zespół, który grał fatalnie. Atmosfera była kwaśna, a misji dezynfekcyjnej podjął się Adam Nocoń, ściągnięty z BKS-u Stali Bielsko-Biała. Początki były trudne, ale później coś zaczęło się dziać w sensie pozytywnym. Podbeskidzie wygrało cztery spotkania z rzędu. Załamanie nastąpiło w najgorszym możliwym momencie, kiedy naprawdę wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu. Mecz z GKS-em Katowice przyciągnął na trybuny prawie 12 tysięcy kibiców. „Górale” przegrali pechowo, a później nie potrafili się pozbierać i z siedmiu ostatnich spotkań wygrali tylko jedno.

 

Kibiców znacznie mniej
W końcówce rundy niefajnie zaczęło dziać się na trybunach. Za protest wzięli się kibice, którzy stwierdzili, że ich doping będzie taki, jak gra ich „piłkarzy”. Na stadionie pojawiało się coraz mniej ludzi. Na mecz ze Stalą Mielec sprzedano zaledwie 3500 tysiąca biletów. Oto oficjalna frekwencja, jednak ci, którzy na meczu byli, widzieli, że w rzeczywistości na trybunach było znacznie mniej sympatyków futbolu, którzy po spotkaniu byli sfrustrowani kolejną, siódmą już porażką w sezonie, a trzecią u siebie. 10 punktów straty do miejsca gwarantującego ekstraklasę, a pięć „oczek” przewagi nad strefą spadkową jest jedynie potwierdzeniem tezy postawionej na początku.

 

 

Gwiazda
Paweł Tomczyk
Pewnie mógł strzelić więcej niż sześć goli. Ale na jego usprawiedliwienie przemawia fakt, że była to dla niego pierwsza runda wśród seniorów na szczeblu centralnym. Spisywał się na tyle dobrze, że dostrzegł go selekcjoner „młodzieżówki”, Czesław Michniewicz, a „Pawka” odpłacił się trzema bramkami w eliminacjach ME. W Poznaniu zastanawiają się, czy nie ściągnąć go z wypożyczenia już zimą, co byłoby dla Podbeskidzia bez wątpienia dużą stratą.

 

Odkrycie
Mariusz Malec
Zaczynał na ławce rezerwowych, ale wraz z przyjściem Adama Noconia wskoczył do podstawowej jedenastki. Zaliczył kilka naprawdę solidnych występów, chociaż zdarzały mu się też wpadki. Ogólna ocena jest jednak pozytywna. Jest to na pewno stoper z potencjałem, którego ważnym atutem są dobre warunki fizyczne. Wiosną powinien być filarem zespołu, a już na pewno wokół niego trener może budować to, o czym marzy. Czyli solidną defensywę.

 

Rozczarowanie
Dymityr Ilijew
Kandydatów do tego miana było więcej, by nie wspomnieć o Mariuszu Magierze, Szymonie Sobczaku czy Tomaszu Podgórskim. Ale to po Bułgarze przed sezonem spodziewano się najwięcej, wszakże trafił do zespołu z ekstraklasy. Zagrał jednak dobrze w... trzech meczach. - Gdyby Ilijew grał tak zawsze, to bylibyśmy w innym miejscu – powiedział po meczu z Chrobrym Głogów [Adam Nocoń] i trudno jest się z nim nie zgodzić.

 

Czy wiesz, że...
* Podbeskidzie wygrało jesienią tylko jeden mecz na wyjeździe. Co ciekawe podopieczni Adama Noconia triumfowali na obiekcie jednego z najpoważniejszych kandydatów do awansu, czyli Miedzi Legnica. W pięciu innych wyjazdowych meczach remisowali, a cztery takie potyczki przegrali.

* W analogicznym okresie poprzedniego sezonu, czyli po 19 rozegrany kolejkach jesienią, Podbeskidzie zajmowało 10 miejsce w tabeli i miało na swoim koncie 25 punktów. Teraz znjaduje się o dwie lokaty niżej i zdobyło o jedno „oczko” mniej.

 

Liczby

11621 - tylu widzów obejrzało mecz pomiędzy Podbeskidziem, a GKS-em Katowice. To nie tylko jesienny rekord frekwencji na bielskim stadionie, ale też najlepszy wynik rundy w I lidze.

21 - z tylu piłkarzy skorzystali jesienią trenerzy Podbeskidzia. Najwięcej minut – po 1620 rozegrali Łukasz Hanzel i Kamil Wiktorski. Najmniej – 35 minut spędził na boisku Filip Matuszczyk.

5 - w tylu jesiennych spotkaniach Podbeskidzie nie było w stanie strzelić bramki. Dokładnie w takiej samej ilości spotkań „górale” zanotowali czyste konto.

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~GitesUżytkownik anonimowy
~Gites :
No photo~GitesUżytkownik anonimowy
90% składu to lenie bez ambicji, żelusie w rurkach jak te części od roweru, które służą do deptania aby jechał. Przepłacone gogusie i taki sam pseudoprezesik siedzący w szafie gdy powinien podejmować zasadnicze decyzje. Szkoda kibiców, których w tym pięknym i bogatym mieście są tysiące.
18 gru 17 23:54 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bksUżytkownik anonimowy
~bks :
No photo~bksUżytkownik anonimowy
Jaka była runda kto chodzi na mecze to widzi...... dno dna. Nie pozbieramy się już na wiosnę, nie ma takiej opcji. Lepiej przymierzmy się do drugiej ligi bo z pomysłami Pana Rybarskiego to tam się znajdziemy w czerwcu. Amen.
17 gru 17 21:29 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MeskoUżytkownik anonimowy
~Mesko :
No photo~MeskoUżytkownik anonimowy
To klub przeżarty układami koleżków- ja tobie, ty mnie. Szkoda się denerwować dopóki ktoś kompetentny nie skontroluje przepływu kasy w TSP.
18 gru 17 23:58 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii