Koniec króla? Na kolejny sezon może nie zostać

Robert Demjan jest obecnie bardzo daleko od gry w pierwszym składzie Podbeskidzia. A to oznacza, że jego przygoda z bielskim klubem z wolna dobiega końca.

Podbeskidzie Bielsko-Biala - Pogon Siedlce
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Nie ma żadnych wątpliwości, że jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała ostatnich lat jest Robert Demjan. W klubie pojawił się przed historycznym sezonem 2010/11, po którym świętowano awans do ekstraklasy. Nikt go wówczas specjalnie nie znał, kiedy po sezonie spędzonym w rezerwach czeskiej Viktorii Żiżkov przyjechał do Dankowic na... casting w którym udział wzięło kilkunastu piłkarzy. I 28-letni wówczas napastnik wpadł w oko Robertowi Kasperczykowi, ówczesnemu trenerowi Podbeskidzia. - Sam grałem w pierwszej linii, dlatego dostrzegłem w Robercie zawodnika, który był nam na tamten czas potrzebny – wspominał później trener Kasperczyk.

 

Wierzył Lewickiemu
Za pierwszym razem Demjan spędził w Bielsku-Białej trzy sezony i tamten pobyt okrasił tytułem króla strzelców ekstraklasy (2012/13). Postanowił następnie spróbować swoich sił na zachodzie. Konkretnie w Belgii, w klubie Waasland-Beveren. Po roku wrócił do Bielska-Białej, ale już nigdy nie był tak skuteczny, jak przed wyjazdem. Niemniej jednak ten sezon zaczął, jako podstawowy piłkarz. Cztery zdobyte jesienią gole – ostatni z dnia 16 września w meczu z Zagłębiem Sosnowiec – to, jak na napastnika, dorobek raczej przeciętny. W żadnym z 11 ostatnich ligowych występów, Demjan nie trafił do siatki rywala. A kiedy zimą klub sprowadził Lubosza Kolara, a ze względu na jego kontuzję, Nermina Haskicia i bardzo dobrą formę strzelecką prezentował Szymon Lewicki, stało się jasne, że słowackiemu 35-latkowi ciężko będzie przebić się do wyjściowego składu. W tej rundzie zagrał tylko w jednym spotkaniu, wszedł na siedem minut w Chojnicach. Kiedy w ostatnim meczu, wygranym 2:0 ze Zniczem, bielszczanie zmarnowali kilka wybornych sytuacji wydawało się, że „Robo” może pojawić się na boisku. Trener Jan Kocian nie zdecydował się jednak na roszadę w pierwszej linii. - Wierzyłem Lewickiemu, że strzeli jeszcze drugą bramkę. Rozmawialiśmy o tym w szatni, zresztą Szymon był bliski zdobycia kolejnego gola. Poza tym bardzo aktywny był Nermin Haskić. Nie widziałem potrzeby, aby wprowadzać na boisko Roberta Demjana. Brakowało nam przede wszystkim więcej spokoju pod bramką przeciwnika – skomentował tę sytuację po meczu szkoleniowiec bielskiej drużyny.

 

Brakuje 193 minut
Patrząc na formę Haskicia i Lewickiego nie można mieć do Jana Kociana pretensji, że stawia na tych piłkarzy. Wiosną strzelili oni 6 z 9 zdobytych przez bielski zespół bramek. Jest jeszcze jedna okoliczność, która każe sądzić, że Demjan w tej rundzie zbyt wiele czasu na boisku nie spędzi. Otóż Słowak ma tak skonstruowany kontrakt, że po rozegraniu 1800 minut w sezonie umowa zostaje automatycznie przedłużona o kolejne 12 miesięcy. Tymczasem nie jest tajemnicą, że przy całych zasługach dla Podbeskidzia, klub nie jest raczej zainteresowany tym, aby wiekowy już piłkarz pozostał w klubie na kolejny sezon. W tym sezonie słowacki napastnik spędził na boisku 1607 minut, co oznacza, że przekroczy ustalony limit jeżeli zagra dwa pełne mecze, a w kolejnym wystąpi przez 13 minut. Wszystko zatem wskazuje na to, że jeżeli żaden z napastników Podbeskidzia nie odniesie poważniejszej kontuzji, Demjan nie osiągnie wymaganej ilości minut. Jak udało nam się ustalić słowacki piłkarz nie ma o to pretensji i podchodzi do całej sytuacji ze zrozumieniem. Wydaje się pogodzony z losem, wie że koledzy są w lepszej formie i zdaje sobie sprawę, że czas pożegnać Podbeskidzie.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~bksUżytkownik anonimowy
~bks :
No photo~bksUżytkownik anonimowy
No to się w pale nie mieści....... Jak można tak doświadczonego piłkarza trzymać na ławce rezerwowych????? Może Pan Prezes będzie grał na boisku i oczywiście zdobywał bramki i zagra tyle minut ile trzeba do kontraktu - powodzenia. Robert nie chcemy twego odejścia my kibice chcemy żebyś grał , a młodzi mają się uczyć od ciebie. Szacun za grę i bramki.
15 kwi 20:10 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~jikoUżytkownik anonimowy
~jiko :
No photo~jikoUżytkownik anonimowy
brak słów...
13 kwi 10:35 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii