Kto w Podbeskidziu będzie strzelał gole?

Podbeskidzie Bielsko-Biala - GKS Tychy
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

"Górale" zakontraktowali do tej pory ośmiu zawodników, ale żaden z nich nie jest stworzony do zdobywania bramek. A takich piłkarzy w kadrze bielskiego zespołu brakuje.

Do rozpoczęcia rozgrywek I ligi pozostały dokładnie trzy tygodnie. W pierwszym meczu o stawkę Podbeskidzia Bielsko-Biała zagra w sobotę, 29 lipca, w Głogowie z Chrobrym Głogów. Tymczasem ciągle brakuje w zespole trenera Jana Kociana napastnika. Na obozie w Zlatych Moravcach przebywa w zasadzie tylko jeden piłkarz, który nominalnie występuje na tej pozycji. To... junior Kacper Gach. Warto wspomnieć, że w czwartkowym, przegranym 0:2, sparingu z Żeleziarne Podbrezova w pierwszej połowie wystąpił w ataku Kacper Kostorz. A w drugiej Damian Oczko. To również juniorzy.

 

Ośmiu ludzi, dwanaście goli
Przypomnijmy, że w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu w barwach bielskiej drużyny grało trzech napastników. Z Robertem Demjanem nie przedłużono kontraktu. Nermin Haskić (na zdjęciu) z kolei, który był wypożyczony z MSzK Żylina, zdecydował się kontynuować karierę na Słowacji i trafił do MFK Rużomberok. Szymonowi Lewickiemu natomiast skończyło się wypożyczenie z Arki Gdynia. Zawodnik wrócił do klubu, brał udział w letnich przygotowaniach, ale nie znalazł się w kadrze meczowej zdobywcy Pucharu Polski na wczorajszy mecz Superpucharu przeciwko warszawskiej Legii. Wszystko wskazuje na to, że najskuteczniejszy w zeszłym sezonie napastnik bielskiej drużyny zostanie ponownie wypożyczony. Ale nie do Podbeskidzia.
Latem "Górale" zakontraktowali już ośmiu piłkarzy: bramkarza Wojciecha Fabisiaka, obrońców Kamila Wiktorskiego, Marcina Sierczyńskiego i Krystiana Kujawę, a także pomocników Szymona Sobczaka, Dymitrya Ilijewa, Miłosza Kozaka i Adriana Rakowskiego. Wszyscy w poprzednim sezonie, na różnych poziomach rozgrywkowych, strzelili... w sumie 12 goli. Tutaj zatem recepty na zdobywanie bramek bielszczanie nie znajdą.

 

Nie jest ich dużo
- Czekamy, aż do naszego zespołu dołączy napastnik. Potrzebujemy zawodnika na tą pozycję, rozmawiamy, ale nie jest to łatwe pozyskać odpowiedniego gracza. Wolnych i odpowiednich napastników, którzy wzmocniliby Podbeskidzie, nie jest dużo i musimy rozwiązać ten problem – mówił po czwartkowym sparingu Jan Kocian, szkoleniowiec „Górali”. Według tego, co udało się nam dowiedzieć, napastnik ma pojawić się na obozie w Zlatych Moravcach „na dniach”. Być może już dziś. Podbeskidzie uda się do położonej nieopodal słowacko-węgierskiej granicy Dunajskiej Stredy, gdzie o godz. 17.00 zmierzy się z tamtejszym zespołem DAC w meczu sparingowym.
Kto będzie wyczekiwanym snajperem? Tego nie wiadomo. Kilka dni temu pojawił się wprawdzie temat Ilijana Micanskiego, który ostatnio grał w Koronie Kielce, ale to wróżenie z fusów. Testowano również Słowaka Lubomira Urgelę, ale na obóz z zespołem 27-letni piłkarz nie pojechał. Można być jednak niemal pewnym, że Podbeskidzie szuka wzmocnienia ataku wśród piłkarzy zagranicznych.

 

 

Liczba – 16
Tyle goli strzelili w zeszłym sezonie dla Podbeskidzia napastnicy, Szymon Lewicki (9), Robert Demjan (4) i Nermin Haskić (3). To 40 procent wszystkich zdobytych przez „Górali” bramek.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~ZiutekUżytkownik anonimowy
~Ziutek :
No photo~ZiutekUżytkownik anonimowy
Nie inwestują w młodych zbierają kogo się da to napastnika nie ma
13 lip 07:37
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bksUżytkownik anonimowy
~bks :
No photo~bksUżytkownik anonimowy
Kto ma strzelać gole????? Jakie gole??? Kto będzie grał w ataku? Nie ma nikogo takiego, ale to było do przewidzenia, napastników sprzedać a nowych nie ma kto się zgra z drużyną na trzy tygodnie przed rozgrywkami - może prezes???
8 lip 15:19 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii