Brak zgrania największym problemem Ruchu? „Jeden w prawo, drugi w lewo”

Pilka nozna. Puchar Polski. Ruch Chorzow - Chrobry Glogow. 08.08.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

„Niebiescy” rozpoczęli sezon od trzech porażek. - Czuję się w tym składzie tak, jakbyśmy grali po raz pierwszy ze sobą – mówił Jakub Arak po wtorkowej przegranej z Chrobrym.

Spadkowicz ma ogromne problemy. Na inaugurację drużyna przegrała w Mielcu ze Stalą 0:1 a później w ciągu pięciu dni dwukrotnie zmierzyła się przy Cichej z Chrobrym Głogów. W piątek w lidze było 0:1, a we wtorek w spotkaniu 1/16 Pucharu Polski 1:3.

 

Puchar Polski był potrzebny?

W starciu PP rywal był zdecydowanie lepszy. Chrobry oddał mnóstwo strzałów, gdyby nie poprzeczka, słupek i świetne interwencje Libora Hrdliczki, Ślązacy przegraliby o wiele wyżej. - Ale mecz mógł się przecież całkiem inaczej ułożyć, bo gdy prowadziliśmy 1:0, mieliśmy świetną okazję – zaznacza trener Krzysztof Warzycha, który wspomina o akcji z 20 minuty, kiedy Michał Walski strzelił z 16 metrów a bramkarz Anatoli Gospodinow z trudnością wybił piłkę. - Uderzyłem bardzo mocno i to był mój błąd, powinienem precyzyjnie przymierzyć do boku – utyskiwał pomocnik.

 

Przed spotkaniem pojawiły się głosy, czy chorzowskiej drużynie, która ma najbardziej skromną kadrę ze wszystkich drużyn pierwszoligowych (Warzycha we wtorek miał do dyspozycji 15 zawodników), potrzebna jest gra w dalszej fazie Pucharu Polski. - Jasne, że gra w PP była nam potrzebna. Każdy piłkarz woli grać niż trenować. Nie zastanawiałem się nad tym, czy to spotkanie nas zmęczy przed ligowym starciem z Bytovią. Nie kalkulowaliśmy. Cieszyliśmy się na ten mecz i chcieliśmy go wygrać – zaznacza Jakub Arak, który strzelił gola. Było to pierwsze trafienie chorzowian w tym sezonie. - Czy odczułem ulgę po bramce? Nie miałem wcale wcześniej ciśnienia, że muszę za wszelką cenę trafić do siatki. Jeśli drużyna będzie wygrywać, mogę wcale nie strzelać goli. Piłkarze Chrobrego pod względem umiejętności piłkarskich nie byli wcale od nas lepsi, ale pokazali, że są bardziej doświadczeni, ograni i cwani. Wiedzieli, kiedy się w nas wpierdzielić oraz kiedy zagrać tak, abyśmy ich sfaulowali – dodawał napastnik, który wypowiedział również zaskakujące słowa. - Czuję się w tym składzie tak, jakbyśmy grali po raz pierwszy ze sobą. Napastnik żyje z podań i jest mi ciężko, bo czekam na dośrodkowania od kolegów. Musimy się ciągle docierać, bo są nieporozumienia, ktoś robi ruch w prawo, a drugi zawodnik w lewo i tak to potem wygląda – dodaje napastnik.

 

Kadra coraz mniejsza

Przed sezonem zespół rozegrał pięć meczów kontrolnych. - Ale często rotowaliśmy składem. Tak naprawdę musieliśmy przygotować do rozgrywek dwie drużyny, jedną, która gra od pierwszej kolejki oraz drugą złożoną z zawodników pozyskanych latem, z których nie możemy na razie skorzystać ze względu na zakaz transferowy – tłumaczy Warzycha. Do tego dochodzą problemy kadrowe. Szkoleniowiec we wtorek nie mógł skorzystać z Miłosza Przybeckiego. Skrzydłowy doznał urazu już w pierwszej kolejce. Mimo to wystąpił w ligowym spotkaniu z Chrobrym, ale jego kontuzja się pogłębiła, ma mocno stłuczony staw skokowy. Nie wiadomo, czy zagra w sobotę z Bytovią. Po pucharowym starciu z Chrobrym Bartosz Nowak opuścił boisko kuśtykając. Rozgrywający nie dokończył spotkania. Chcieliśmy zapytać go o zdrowie, ale piłkarz nie był skory do rozmów. - Bartek doznał stłuczenia. To nie jest nic groźnego – zapewnia Warzycha. - O Pucharze Polski już zapomnieliśmy. Musimy się otrząsnąć po tych porażkach. Cały czas trzeba walczyć, aby w końcu zniwelować te minus pięć punktów, które na nas ciążą. Mobilizujemy się na spotkanie z Bytovią, a później może skład wyglądać trochę inaczej, bo dojdą zakontraktowani zawodnicy – dodaje szkoleniowiec.

 

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibic zza rzekiUżytkownik anonimowy
~kibic zza rzeki :
No photo~kibic zza rzekiUżytkownik anonimowy
Co za patologia tu pisze na tym forum Ruchu. Jak tak wygląda u was w mieście to wiem o was już wszystko i nie dziwię się wcale gdzie się wasz klub znajduje i jak funkcjonuje.
10 sie 22:12 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Baran fatherUżytkownik anonimowy
~Baran father
No photo~Baran fatherUżytkownik anonimowy
do ~Mutter Baran :
No photo~Mutter Baran Użytkownik anonimowy
10 sie 20:58 użytkownik ~Mutter Baran napisał
Gupi i tympy to żeś je ty. Do tego ze małym ptokiem we galotach
Mały ale jak mi go bieresz do gamby to jest fest wieli
a kożżdy gupi dobrze du.i to ty wysz ino niy widzisz tego łod zada hahahahahaha.
11 sie 01:35 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~to yaUżytkownik anonimowy
~to ya :
No photo~to yaUżytkownik anonimowy
Fuj, ale tu wali swąd, spadam stąd.
11 sie 02:36 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii