Odra Opole uczy się od słabszych

Słabszych – ale tylko w tabeli. Jakiś czas temu delegacja wicelidera Nice 1 Ligi i miasta Opola, na czele z prezydentem Arkadiuszem Wiśniewskim, gościła w Tychach.

Pilka nozna. Nice1 liga. Odra Opole-Gornik Leczna. 29.07.2017
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

Opolanie zostali oprowadzeni po oddanym do użytku niespełna 2,5 lat temu stadionie miejskim przy ul. Edukacji 7 oraz zapoznani ze sposobem funkcjonowania spółki Tyski Sport. To kolejne potwierdzenie, że na Opolszczyźnie coraz poważniej myśli się o silnym, prężnie funkcjonującym klubie. W mieście ma powstać nowy stadion, a znacznie wcześniej, bo już za kilka miesięcy, Odrę z rąk stowarzyszenia przejmie – przynajmniej wszystko dziś na to wskazuje – spółka akcyjna.

 

Dożyć takich czasów
- Gościnność osób z Tychów była wspaniała. Prezydent Dziuba i prezes Bednarski poświęcili nam swój czas, przez kilka godzin tłumacząc wiele rzeczy. Jestem pod głębokim wrażeniem wizji funkcjonowania GKS-u, spółki Tyski Sport i w ogóle sportu w Tychach, jaką nam przedstawili. Chciałbym, by w Opolu też to tak wyglądało. Może kiedyś dożyjemy takich czasów. Cieszę się, że w Tychach był z nami prezydent Wiśniewski. Nic, tylko wyciągać wnioski. Model funkcjonowania GKS-u jest rewelacyjny. Mam na myśli sam klub, relacje klub-miasto, podejście prezydenta. Wiedza pana Dziuby na temat sportu jest imponująca. Widać, że to bardzo zagorzały kibic i ma bardzo mądre podejście – przyznaje Karol Wójcik, prezes Odry.
W budżecie Opola na 2018 rok, zabezpieczono środki na opracowanie koncepcji budowy nowego stadionu, który stanie prawdopodobnie nie w miejscu tego obecnego, przy ul. Oleskiej, a gdzieś na obrzeżach miasta. Najbardziej prawdopodobną lokalizacją wydają się okolice ul. Północnej, czyli tam, gdzie Odra ma dziś swoją bazę treningową. Pojemność? Pewnie nie tak spora, jak w Tychach.

 

Aż się chciało śmiać
- Może 15 tysięcy to faktycznie byłoby dla nas za wiele, ale chodziło nam nie o to, by zobaczyć krzesełka, goły beton, a to, co może się za tym kryć. Skoro tak blisko Opola jest tak dobry wzór, to grzechem byłoby nie skorzystać. Pojechaliśmy, dowiedzieliśmy się wielu rzeczy. Dla mnie to naprawdę fenomen, że Tychy w tabeli są, gdzie. Nam, jako przedstawicielom Odry, momentami aż chciało się śmiać, gdy tak byliśmy oprowadzani po tyskim obiekcie, mając jednocześnie świadomość, że jesteśmy w tabeli kilkanaście miejsc wyżej od GKS-u. Możliwości, jakie daje, są nieporównywalne do naszych. Całe zaplecze, komercjalizacja przestrzeni… Jak to zwykle bywa, w każdej inwestycji są drobne błędy. Uczmy się na cudzych, a nie swoich, zdobywajmy wiedzę, by wyeliminować w przyszłości pomyłki. Temu też służył nasz wyjazd – tłumaczy prezes Wójcik.
Rzeczywistość w Opolu jest jak na razie bardziej przyziemna. Na archaicznym obiekcie przy ul. Oleskiej w połowie stycznia ma zakończyć się modernizacja sztucznego oświetlenia, dzięki której klub będzie spełniał I-ligowe wymogi licencyjne.

 

Z tej samej kategorii