Wepa znów wypadł ze składu

Rozwoj Katowice - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Trener Odry Opole, Mirosław Smyła krótko mógł cieszyć się stanem, w którym miał do dyspozycji wszystkich zawodników. Już po pierwszej połowie meczu w Chorzowie (1:3 z Ruchem) swój występ zakończył Tomasz Wepa. 29-letni środkowy pomocnik doznał urazu Achillesa.

- Odnowiła mu się ta kontuzja. Gdy w Olsztynie dostał czwartą żółtą kartkę i tydzień temu z Podbeskidziem pauzował, to doleczył się. Miał zabiegi, brał zastrzyki. W niedzielę jednak po 45 minutach znów nie mógł kontynuować gry. Trudno powiedzieć, jak długa czeka go pauza. Może to być naprawdę dłuższy okres leczenia, ale… Znając Tomka, może nie za tydzień, lecz już za dwa, będzie gotów do walki o punkty – uśmiecha się szkoleniowiec Odry.

 

Dla zawodników niebiesko-czerwonych obchody Wszystkich Świętych będą już dziś. W środę spotykają się w klubie na treningu.

 

- Podjęliśmy taką decyzję po rozmowach z chłopakami i sztabem. Podoba mi się podejście zespołu. Podeszli do tematu profesjonalnie, a nie na łatwiznę. Każdy z nas jest człowiekiem, dlatego do wtorku mogli przebywać w gronie rodzin. Od środy będziemy przygotowywać się do bardzo ważnego sobotniego meczu z GKS-em Tychy – tłumaczy Smyła.

 

Z tej samej kategorii