Szukają napastnika, będzie pomocnik?

Odra Opole nie planowała na tę zimę transferowej ofensywy, ale nie zasypia gruszek w popiele.

Rozwoj Katowice - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

W ubiegłym tygodniu beniaminek i zarazem wicelider zaplecza ekstraklasy pozyskał Mateusza Czyżyckiego, 20-letniego pomocnika Siarki Tarnobrzeg, uważanego za jedno z odkryć 2017 roku w II lidze.

 

Nie będą szaleć
- Nie będziemy zimą szaleć. Wiemy przecież, gdzie w tabeli się znajdujemy, a jest to zasługa zawodników, którzy grali dla nas jesienią. Jeśli chcemy kogoś pozyskiwać, to właśnie takimi ruchami, jak ten z Mateuszem – ściągnęliśmy fajnego, młodego zawodnika – przyznawał prezes Odry, Karol Wójcik.I dodawał: - Jak wiemy, cała Polska szuka napastnika i u nas nie jest inaczej. Zdajemy sobie sprawę, że na tej pozycji mamy liczebnie największe braki i najpilniej rozglądamy się właśnie za napastnikiem. Nasze możliwości finansowe są jednak, jakie są. Nie jesteśmy w stanie pod tym względem rywalizować z największymi w pierwszej lidze. Jedno, może dwa nowe nazwiska: to wszystko, co może się jeszcze zimą wydarzyć.

 

Szybsza decyzja?
I możliwe, że coś wydarzy się już w tym tygodniu. Spore wrażenie na opolanach wywarł boczny pomocnik ze Słowacji, mający na koncie grę w najwyższej klasie rozgrywkowej swojego kraju. Trenuje z zespołem od początku okresu przygotowawczego, a w sobotę zagrał w sparingu ze Ślęzą Wrocław (6:2), strzelając dwa gole i wywalczając jeszcze po drodze rzut karny.
- Pokazał jakość, to ciekawa postać, ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Zobaczymy, czy sprzeda też swoje umiejętności na tle rywala z ekstraklasy – zaznaczał trener Mirosław Smyła, ale niewykluczone, że z decyzją co do przydatności Słowaka do zespołu opolanie nie będą czekać do środowego sparingu z Zagłębiem Lubin, a podejmą ją wcześniej.

 

Z tej samej kategorii