Dla opolan to złe miłego początki?

Odra Opole
 fot. odraopole.pl  /  źródło: Materiał prasowy

W Opolu są zszokowani sobotnim występem drużyny w rundzie wstępnej Pucharu Polski.

Beniaminek zaplecza ekstraklasy poniósł absolutną klęskę w Nowym Dworze Mazowieckim, zostając rozbitym przez III-ligowy Świt aż 0:5.

 

Głowa nisko pochylona
- Na naszej postawie odbiło się zgrupowanie, to nie podlega dyskusji. Byliśmy wolniejsi, mieliśmy problemy z wygrywaniem pojedynków powietrznych i biegowych. Było widać, że gospodarze są żwawsi, szybsi. Mimo usilnych starań doprowadzenia zespołu w tym dniu do stanu używalności, okazało się to niemożliwe. Tydzień ciężkiej pracy, potrójnych zajęć każdego dnia, odbił się na motoryce. Nie ma jednak dla tego wyniku żadnego usprawiedliwienia. To jeden wielki wstyd. Trzeba nisko pochylić głowę. Powiedzieliśmy sobie w w szatni, że pierwsza liga się zaczyna. Zapominamy już o awansie. Trzeba wziąć się do roboty. Wierzę, że ten potężny zimny prysznic może okazać się zbawienny. Lepiej, że trafiło na mecz pucharowy niż ligowy, choć oczywiście wynik 0:5 jest absolutnie nie do przyjęcia. Czeka nas teraz gorący tydzień – komentował trener Mirosław Smyła, który dał swoim zawodnikom na ochłonięcie dwa dni wolnego.

 

Lekcja sprzed roku
W Odrze liczono, że przed startem ligi (domowy mecz z Górnikiem Łęczna) drużyna zostanie solidnie przetestowana spotkaniem I rundy PP z Olimpią Grudziądz, ale tej ostatecznie przyjdzie udać się do Nowego Dworu Mazowieckiego. Opolanie zaś rozegrają sparing – rywal nie jest jeszcze znany.
Przy Oleskiej mogą tylko mieć nadzieję, że powtórzy się historia sprzed roku. Wtedy to Odra również poniosła wysoką porażkę w Pucharze Polski. Uległa 0:3 Siarce Tarnobrzeg, by potem w lidze zanotować serię 13 meczów, w których nie znalazła pogromcy. Sposób na opolan znalazła dopiero w 14. kolejce – 22 października, czyli po ponad trzech miesiącach – Olimpia Zambrów. Opolanie byli już wówczas liderem II ligi z bilansem 8 zwycięstw i 5 remisów, idąc po awans jak po swoje. Wtedy falstart w PP okazał się złym miłego początkiem. Jak będzie teraz?

 

Liczba – 5
Tylu zawodników, którzy rozpoczęli w wyjściowym składzie felerny mecz Odry ze Świtem, przed rokiem też odpadło z Pucharu Polski w marnym stylu, by w rozgrywkach ligowych wygrywać raz za razem. Są to Tobiasz Weinzettel, Mateusz Bodzioch, Łukasz Winiarczyk, Tomasz Wepa, Rafał Brusiło.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Marcus Użytkownik anonimowy
~Marcus
No photo~Marcus Użytkownik anonimowy
do ~.:
No photo~.Użytkownik anonimowy
18 lip 15:46 użytkownik ~. napisał
Jedyne 13 jakie może czekać na Odrę w Nice 1 lidze to liczba meczów bez zwycięstwa. co do słów trenera Smyły ...... zresztą szkoda je komentować !!
Z tym trenerem na ławce Odra Opole będzie walczyła o utrzymanie.
18 lip 20:27
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~.Użytkownik anonimowy
~. :
No photo~.Użytkownik anonimowy
Jedyne 13 jakie może czekać na Odrę w Nice 1 lidze to liczba meczów bez zwycięstwa. co do słów trenera Smyły ...... zresztą szkoda je komentować !!
18 lip 15:46
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii