Odra Opole ma najskuteczniejszy duet!

Szymon Skrzypczak i Marcin Wodecki łącznie zdobyli już tej jesieni aż 15 goli dla drużyny z Opola. Tak bramkostrzelnych pary ofensywnych zawodników nie ma na zapleczu ekstraklasy nikt inny.

Marcin Wodecki
 fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

Piłka to matematyka, szczególnie kiedy myśli się o awansie. Napastnicy muszą strzelić w sezonie około 30 goli, boczni pomocnicy dać kilkanaście asyst, można tracić średnio około pół gola na mecz – wyliczał na początku poprzedniego sezonu Marcin Brosz, trener Górnika Zabrze, m.in. argumentując zasadność sprowadzenia do klubu Igora Angulo i Davida Ledeckiego. Czech i – zwłaszcza – Hiszpan wydatnie pomogli zabrzanom swoimi bramkami w szybkim powrocie do ekstraklasy. Łącznie zdobyli ich 22. Czy teraz drogą Górnika pójdzie Odra?

 

Złoty dotyk
Opolanie po 18 kolejkach przewodzą tabeli Nice 1 Ligi. To nie byłoby możliwe bez goli dwóch byłych zawodników… Górnika: Marcina Wodeckiego (na zdjęciu) i Szymona Skrzypczaka. „Pszczółka” ma ich na koncie 9 i do spółki z Szymonem Lewickim z Zagłębia Sosnowiec przewodzi klasyfikacji snajperów. „Skrzypa” z kolei do siatki rywali trafił tej jesieni 6-krotnie. Takim duetem nie może się pochwalić na zapleczu ekstraklasy nikt inny.

 

- Dwóch takich zawodników to większy skarb niż jeden napastnik, który przecież zawsze może się zaciąć. Przerabialiśmy to; na początku sezonu co Wodecki dotknął, to zamieniało się w złoto. Wszędzie było go pełno, we wszystkich meczach biegał z niesamowitym zaangażowaniem. To spowodowało, że potem zgasł, ale dzięki naszej szerokiej kadrze mógł odetchnąć i wrócić. Gdy się zaciął, to Skrzypczak wziął na siebie rzuty karne. Dziś obaj są w formie i fajnie się uzupełniają – przyznaje Mirosław Smyła, trener Odry.

 

„W formie” – to nawet mało powiedziane. W sporej mierze dziełem tego duetu były ostatnie wyjazdowe wygrane z Olimpią Grudziądz (2:0) i Górnikiem Łęczna (3:0). Ich łupem padły wszystkie gole (Wodecki – 3, Skrzypczak – 2), a „Skrzypa” dorzucił jeszcze do tego dwie asysty.

 

Słowa enigmatyczne
Trzeba jednak pamiętać, że „Pszczółka” to nie napastnik, a ofensywny pomocnik czy skrzydłowy. Gdy na początku sezonu Skrzypczak miał problemy ze zdrowiem, na ataku zastępował go z konieczności Marek Gancarczyk, który nominalną „dziewiątką” nie jest. Przed sezonem opolanie wzmocnili atak Pawłem Wojciechowskim z Chrobrego Głogów, ale na razie jego pobyt przy Oleskiej okazuje się niewypałem. Co prawda zdobył kilkanaście bramek w rezerwach (klasa okręgowa), ale trener Smyła na niego nie stawia i wydaje się przesądzone, że zimą Wojciechowski pożegna się z Odrą.

 

- Świetnie byłoby mieć jeszcze trzeciego równie bramkostrzelnego zawodnika, co „Skrzypa” i „Pszczółka”. Trzeba znaleźć ofensywnego zawodnika, który dołączy do tej pary i będzie ją wspierał. Powiem trochę enigmatycznie, ale mamy swój plan, by kogoś takiego dokleić do zespołu – zdradza szkoleniowiec lidera Nice 1 Ligi. A konkrety – podobno już niebawem…

 

 

Najlepsze duety I ligi
15 goli – Marcin Wodecki i Szymon Skrzypczak (9+6, Odra Opole)
11 goli – Janusz Sudrykowski i Michał Jakóbowski (6+5, Drutex-Bytovia)
11 goli – Mateusz Cholewiak i Dejan Djermanović (6+5, Stal Mielec)
10 goli – Adam Czerkas i Tomas Petraszek (5+5, Raków Częstochowa)
10 goli – Jakub Vojtusz i Marquitos (6+4, Miedź Legnica)
10 goli – Grzegorz Lech i Artur Siemaszko (5+5, Stomil Olsztyn)

 

Liczba – 20
Tyle punktów w „klasyfikacji kanadyjskiej” zgromadzili łącznie w 18 kolejkach Szymon Skrzypczak i Marcin Wodecki. Ten pierwszy ma na koncie 6 goli i 3 asysty, ten drugi – 9 goli i 2 asysty.

 

Czy wiesz, że...
*Szymon Skrzypczak pierwszy w ligowym sezonie występ w wyjściowym składzie Odry zaliczył dopiero w 9. kolejce. Wcześniej borykał się z kontuzjami.
*Marcin Wodecki w siedmiu kolejkach trafił do siatki 6-krotnie, by strzelecko milczeć przez ponad 2 miesiące. Przebudził się dwa tygodnie temu w Grudziądzu.Jak rozwiązał worek - to na dobre. 2 ostatnie występy przyniosły mu aż 3 gole.

 

Z tej samej kategorii