Piłka jak „kaczka” po wodzie. Co jest nie tak z murawą w Opolu?

Odra Opole Tobiasz Weinzettel
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

Beniaminek z Opola walczy o trzeci z rzędu awans, ale podejmuje rywali na murawie, z której coraz częściej śmieją się kibice i obserwatorzy Nice 1 Ligi.

W Opolu mają kłopot z boiskiem. Podczas sobotniego meczu Odry z GKS-em Tychy (1:0), transmitowanego na telewizyjnej antenie, komentatorzy Polsatu Sport Szymon Rojek i Tomasz Łapiński raz wręcz poprosili widzów, by zwrócili uwagę, jak zachowuje się piłka krążąca między obrońcami gospodarzy. Choć była podawana płasko, po ziemi, i tak płatała figle, co sprawozdawcy Polsatu porównali do kamienia puszczonego popularną „kaczką” po wodzie.

 

Okradani z widowiska
W klubie nie ukrywają, że zdają sobie sprawę z wagi problemu. - Boisko przy Oleskiej nie daje możliwości rozegrania meczu piłkarskiego takiego, jakie odbywają się choćby na „dywanach” w ekstraklasie. A przez to kibic może czuć się trochę… okradziony z widowiska. Od kilku tygodni gra nam się tu bardzo ciężko. Martwią trochę wypowiedzi kibiców, którzy sami przyznają, że musimy grać na fatalnej nawierzchni. Na razie zwyciężamy w kolejnych meczach i trudno narzekać, ale chodzi o to, by ułatwić sobie życie w zakresie samego widowiska, bo również po to przychodzi się na trybuny. Nie marudzimy więc, ale jeśli ktoś mnie pyta, to odpowiadam, że bez dwóch zdań mogłoby być lepiej – przyznaje Mirosław Smyła, trener Odry.

 

Nawet w ostatnich „kulisach meczu”, czyli materiałach cyklicznie publikowanych na internetowym kanale wideo Odry, kamera na dobrych kilka sekund zatrzymała się przed jednym z pól karnych, pokazując na zbliżeniu fragment murawy, gdzie więcej jest gliny niż trawy (a było jeszcze przed pierwszym gwizdkiem!).

 

Gdy uszczelka cieknie…
W stolicy województwa opolskiego wprost mówi się, że współpraca na linii klub – MOSiR (czyli zarządca stadionu) mogłaby być lepsza.-– Staramy się znaleźć z miastem nić porozumienia, aby lepiej dbać o murawę. Miejmy nadzieję, że wiosną uda się coś w tym temacie zrobić. Nie ukrywam, że złożyliśmy miastu pewną propozycję. Wraz z MOSiR-em mogłoby wyliczyć koszt utrzymania etatów, sprzętu, opłat za energię. My moglibyśmy wtedy przejąć te środki i cały obowiązek opieki nad murawą, sprzątaniem obiektu, spocząłby wtedy na nas. Czekamy na reakcję ze strony miasta. To zapytanie złożyliśmy już półtora roku temu, tyle że wtedy nie było jeszcze tak głośno o tym, że Odra ma złą murawę – mówi Karol Wójcik, prezes klubu.

 

Fakt jednak faktem, że tak źle przy Oleskiej nie było dawno. Jeszcze w poprzednim sezonie nawierzchnia uzyskała w raportach delegatów PZPN średnią ocenę 4,25, co klasyfikowało ją na 7. miejscu spośród wszystkich drugoligowców. Tej jesieni z pewnością nie przysłużyły się dwa mecze rozegrane w Opolu w odstępie trzech wrześniowych dni. Najpierw - w Pucharze Polski - Ruch Zdzieszowice mierzył się z Legią Warszawa, a potem - Odra ze Stalą Mielec; przy ulewnym deszczu.

 

Mirosław Smyła zwraca też uwagę na inną rzecz. - Boisko jest teraz grząskie, ale spójrzmy, że ono po prostu ma już swoje lata. To tak, jak z każdą inną rzeczą. Jeśli uszczelka też ma kilka lat i cieknie, to można wymyślać różne dziwne rzeczy, a i tak dalej będzie ciec. I po prostu trzeba ją wymienić - zaznacza szkoleniowiec niebiesko-czerwonych.

 

MOSiR: uratujemy!
Przemysław Zych, dyrektor opolskiego MOSiR-u, przypomina, że jeszcze kilka miesięcy temu murawa była bardzo chwalona przez zawodników czy trenerów. - Gdy rozmawiamy z greenkeeperami, jako główny powód jej obecnego stanu wskazują dużą eksploatację w połączeniu z fatalnymi warunkami atmosferycznymi. Każdy, kto choć trochę zna się na pielęgnacji murawy, wie, że wilgoć czy stojąca woda nie sprzyja żadnym zabiegom. Nie ma mowy o wyjeżdżaniu ciężkim sprzętem. Podjęliśmy rozmowy z klubem, w jaki sposób najlepiej spożytkować okres zimowy i wczesnowiosenny. Wszystko jest jeszcze do uratowania. Na płytę zostanie wysypanych 75 ton piasku. Przygotowujemy się do tego, by jeszcze w listopadzie wykonać dosiewu trawy. Temperatura jest na tyle dobra, że można to zrobić, a wiosną czerpać z tego pożytek. W marcu, gdy trawa będzie wschodzić, wymienimy też „połacia”, m.in. bezpośrednio przy bramkach – wylicza dyrektor Zych.

 

Jak zapatruje się na sugestię trenera Smyły o „słusznym wieku” boiska?
- Obiekt przy Oleskiej jest stary. Gdy zapadnie decyzja, czy modernizujemy, czy budujemy nowy stadion, wtedy będziemy mogli zarezerwować na coś środki. Jeśli padnie na modernizację – to może warto byłoby pomyśleć o ogrzewaniu tej murawy. Teraz nawierzchnia dostała w kość. Zrobimy jednak wszystko, co w naszej mocy, by ją poprawić. W Opolu są ambicje, by grać na najwyższym szczeblu, dlatego też chcemy, by zawodnicy mogli walczyć o punkty w jak najlepszych warunkach – dodaje szef MOSiR-u.

 

Centrum przyjemności
Odra na głównej płycie stadionu trenuje bardzo rzadko, praktycznie odbywa tam tylko przedmeczowe rozruchy. Na co dzień jej bazą jest - wybudowane przed Euro 2012 – Centrum Sportu przy ul. Północnej, które dla odmiany w klubie bardzo sobie chwalą.

 

- To sama przyjemność, móc przyjechać tam, wypić kawę, przeprowadzić odprawę, wyjść na trening. Warunki są bardzo dobre, pan kierownik Bryłka dba o nas. Z tamtejszych warunków jesteśmy megazadowoleni – nie kryje trener Smyła.

 

Odra w 2017 roku rozegra jeszcze przy Oleskiej tylko jeden mecz: w ostatni weekend listopada z Pogonią Siedlce.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MarekUżytkownik anonimowy
~Marek :
No photo~MarekUżytkownik anonimowy
Smyla WRISTS do tego wielbicielek ruchu az sie niedobrze robi
10 lis 04:22
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Lowca hanysow Użytkownik anonimowy
~Lowca hanysow :
No photo~Lowca hanysow Użytkownik anonimowy
To fakt na zero z tylu smyla gral szkoda ze z przodu tez... dawno tak slabego trenera nie bylo w sosnowcu
9 lis 18:23
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Sosnowiecki Użytkownik anonimowy
~Sosnowiecki :
No photo~Sosnowiecki Użytkownik anonimowy
Smyla ty juz miales rowna murawe w sosnowcu I cie na taczkach wywozili bo twoja taktyka pasuje do bagna -'druzyny ciezko maja cos skonstruowac gdy tylko sie bronisz. SMYLA PASUJESZ DO BAGNA WFISTO
9 lis 18:19 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii