Podrażniony beniaminek podejmie dziś GKS Tychy

Ruch Chorzow - Odra Opole
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Trenerowi opolan, Mirosławowi Smyle, pierwszy raz od chwili rozstania z klubem z Tychów przyjdzie zmierzyć się z GKS-em o ligowe punkty.

Mirosław Smyła trenerem GKS-u Tychy był przez półtora roku. Z klubem decyzją działaczy rozstał się nagle, na dosłownie kilka dni przed startem sezonu 2010/11. Dziś pierwszy raz będzie miał okazję powalczyć ze swoim byłym zespołem o ligowe punkty.

 

To miasto z tego słynie

- Nie licząc sparingów, w oficjalnym meczu faktycznie nie było nam dane zagrać. Gdy pracowałem w Rozwoju Katowice, minęliśmy się. Rozwój awansował do I ligi – a Tychy spadły, by po roku role się odwróciły. Nie ukrywam jednak, że sentyment do GKS-u pozostał spory. Miałem okazję być na ostatnim derbowym meczu z GKS-em Katowice. Obiekt jest imponujący, czuje się ten klimat do piłki. Zresztą, to miasto słynie z tego, że kocha sport. Choć minęło już kilka lat, to wiele twarzy wciąż jest znajomych i pamięta o tym, że kiedyś był w klubie taki trener Smyła, pracujący w warunkach nieporównywalnych do tych, które są obecnie. Już kilka razy bywałem na nowym stadionie; czy to na meczach GKS-u, czy młodzieżowym Euro. Zawsze miło się tam jeździ – mówi szkoleniowiec Odry Opole.

Tyszanie zawitają dziś na Oleską podbudowani ostatnimi wynikami. Nie przegrali trzy razy z rzędu, a ostatnio pokonali GKS Katowice.

- Przed nami kolejny trudny mecz. Jak każdy. Tu nie ma ani jednego spacerku. W przypadku GKS-u Tychy zadziałała nowa miotła. Pęd zespołu do punktowania jest większy. Trzeba z dużą uwagą podejść do rozpracowania przeciwnika, mieć pomysł na grę z Tychami, które mają w swoich szeregach indywidualności. Dwie z nich, Mańka i Matusiak, co prawda będą pauzować za kartki, ale GKS dysponuje zbyt szeroką kadrą, by było to osłabienie zespołu. Tychy przyjadą do nas pełne wiary, po punkty. My gramy jednak na własnym boisku. Po porażce poniesionej na własne życzenie w Chorzowie jesteśmy podrażnieni. Widać w zespole zdyscyplinowanie. Myślę, że będziemy optymalnie przygotowani do sobotniego meczu – przyznaje Mirosław Smyła.

 

Efektownie i efektywnie

Opolanie po imponującym starcie sezonu w ostatnich tygodniach nieco spuścili z tonu. W pięciu ostatnich kolejkach dopisali do swojego dorobku tylko 4 punkty i choć nadal plasują się na najniższym stopniu podium tabeli Nice 1 Ligi, to muszą coraz uważniej oglądać się za siebie.

- O dziwo, wcześniej graliśmy różnie. Może nawet ciut słabiej. Statystyki nieraz przemawiały na korzyść przeciwników, ale to my zdobywaliśmy punkty. Czy to łutem szczęścia, czy nieludzką wręcz skutecznością, czy szczęściem połączonym z dobrą grą defensywną… Wszystkiego po trochu. Teraz gramy niezłą piłkę. W wielu momentach posiadanie piłki, stwarzane sytuacje, są po naszej stronie. Po pierwsze jednak, mamy słabą skuteczność, brakuje nam wykończenia. Po drugie, w zbyt prosty sposób, za łatwo tracimy bramki. Do tej pory stałe fragmenty w defensywie były naszą silną stroną, a w Chorzowie rywal strzelił nam tak dwa gole. Z Podbeskidziem byliśmy zespołem lepszym, zaprezentowaliśmy ciekawą piłkę, a skończyło się remisem 2:2. Nieważne, jak się gra. Ważne, ile punktów się zdobywa. Trzeba dążyć do tego, by połączyć jedno z drugim, czyli efektowność z efektywnością – tłumaczy trener beniaminka.

 

 

Przypuszczalne składy

ODRA: Weinzettel – Brusiło, Cverna, Bodzioch, Winiarczyk – Habusta, Niziołek – Maćczak, Wodecki, Gancarczyk – Skrzypczak.

GKS: Dobroliński – Grzybek, Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Bogusławski, Łuszkiewicz – Błanik, Grzeszczyk, Ćwielong – Zapolnik.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Wojciech Użytkownik anonimowy
~Wojciech :
No photo~Wojciech Użytkownik anonimowy
W końcu wygrana ale skuteczność fatalna, oby Odra się wzmocniła atakującym w zimie
5 lis 00:02
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~GrubiorzUżytkownik anonimowy
~Grubiorz :
No photo~GrubiorzUżytkownik anonimowy
Smyla duzo gadasz a w sosnowcu jak cie wyrzucili od razu byl awans, w rozwoju gdy byl to byl spadek plus 17 miejsce po spadku a gdy wyrzucili na zbity pysk to bylo uyrzymanie. Przypadek?
4 lis 12:17
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii