Odra Opole poszukuje napastnika. To priorytet!

Sztab szkoleniowy beniaminka zaplecza ekstraklasy szuka napastnika. Strzelanie bramek wiosną może być bardzo istotne.

Szymon Skrzypczak Odra Opole
 fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

Nie jest tajemnicą, że Odra była poważnie zainteresowana Dawidem Czaplińskim, jednym z bardziej utalentowanych zawodników, jacy objawili się ostatnimi czasy na Opolszczyźnie.

 

Sprawa upadła
25-letni wychowanek Małejpanwii Ozimek od kilku sezonów występuje w Ruchu Zdzieszowice. W III lidze uzbierał dotąd 33 gole w 80 występach. W przeszłości był przymierzany do wyżej notowanych klubów, do rosłego napastnika przyjechał nawet kiedyś ówczesny dyrektor sportowy Legii Warszawa, Michał Żewłakow. Potem wpadł jeszcze w oko Pogoni Szczecin, ale nigdy na opuszczenie „Zdzichów” się nie zdecydował. Teraz miał zostać na Opolszczyźnie i być może pomóc Odrze w awansie do ekstraklasy. Na wczorajszych – pierwszych w 2018 roku – zajęciach zespołu nie pojawił się jednak i wiele wskazuje na to, że sprawa upadnie.

 

Dla opolan to nie najlepsza wiadomość, zważywszy na to, że potrzebują napastnika. W kadrze z nominalnych „dziewiątek” ostał się jedynie Szymon Skrzypczak, który ma za sobą bardzo dobry rok, ale brakuje mu zmiennika. Gdy jesienią borykał się z problemami zdrowotnymi, trener Mirosław Smyła stawiał w ataku na Marka Gancarczyka, który jest skrzydłowym. Do składu nie przebił się z kolei Paweł Wojciechowski i w grudniu rozwiązał kontrakt, przenosząc się do Ruchu Chorzów. W Odrze znalezienie zastępcy „Skrzypy” to dziś jeden z transferowych priorytetów. Na pewno nie ma w klubie pomysłu, by skracać wypożyczenie Dawida Wolnego. 23-latek jesień spędził w MKS-ie Kluczbork, a wiosną ma trafić na zasadzie transferu czasowego do… Zdzieszowic.

 

Poczuć się piłkarzem
Brak Czaplińskiego nie oznacza, że wczoraj na treningu zabrakło nowych twarzy. Do Opola przyjechał pomocnik ze Słowacji, mający za sobą występy w najwyższej klasie rozgrywkowej swojego kraju i przez jakiś czas ma trenować z zespołem. W zajęciach brało udział 22 zawodników. Tylko jeden z nich, młodzieżowiec Sebastian Bryłka, boryka się z drobnym urazem. Drużyna wybiegła na murawę Centrum Sportu i zaliczyła 70-minutową jednostkę.

 

- Spotkaliśmy się, złożyliśmy sobie życzenia udanego, obfitego w sukcesy 2018 roku, a zajęcia zakończyliśmy grą wewnętrzną. Tak, by każdy poczuł, że jest piłkarzem, a nie lekkoatletą – uśmiecha się trener Mirosław Smyła.

 

Dziś opolanie spotkają się w siłowni, a pierwszy sparing rozegrają 13 stycznia z III-ligową Ślęzą Wrocław.

 

 

LICZBA
6
Tyle goli strzelił jesienią jedyny nominalny napastnik Odry – Szymon Skrzypczak (na zdjęciu).

 

Z tej samej kategorii