Problem w Opolu. Kto postraszy Łęczną?

Szymon Skrzypczak z powodu kontuzji nie zagrał w ostatnim sparingu przed startem ligi, a Paweł Wojciechowski potrzebuje jeszcze czasu, by dojść do optymalnej formy.

Rozwoj Katowice - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Latem w Opolu sporo działo się w temacie napastników. Po awansie na zaplecze ekstraklasy w klubie uznano, że pewnego poziomu przeskoczyć nie będą w stanie Łukasz Staroń i Dawid Wolny. Ten pierwszy, choć strzelał gole w III i II lidze, został pożegnany, bo 30 czerwca wygasł jego kontrakt z niebiesko-czerwonymi. Z kolei tego drugiego wypożyczono do MKS-u Kluczbork. U sąsiadów z II ligi wylądował też Marcin Niemczyk.


Nową – 2-letnią – umowę z Odrą parafował za to Szymon Skrzypczak (na zdjęciu). Autor dziewięciu wiosennych goli wcześniej grał przy Oleskiej na zasadzie wypożyczenia z Górnika Zabrze, ale jego pobyt został przedłużony, co dla działaczy było priorytetem. Długo szukali jednak dla „Skrzypy” wartościowego zmiennika.
Ostatecznie padło na Pawła Wojciechowskiego. 27-latek ma za sobą występy w ekstraklasie nie tylko polskiej (Zawisza Bydgoszcz), ale i holenderskiej czy białoruskiej. W I lidze to uznana marka; przez ostatnie dwa sezony bronił barw i zdobywał bramki dla Chrobrego Głogów. W Opolu znalazł się jednak w ubiegłym tygodniu, choć negocjowano z nim jeszcze przed wyjazdem na zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego i meczem Pucharu Polski. W okresie przygotowawczym spędzi jednak z zespołem niecałe dwa tygodnie, co może odbić się na jego formie.


- Jego przygotowanie nie jest optymalne, ale od tego jesteśmy, by mu pomóc. Damy mu trochę czasu. Klub bardzo starał się o pozyskanie napastnika, który dawałby nadzieję nie tylko na podjęcie rywalizacji ze Skrzypczakiem, ale i bycie wartością dodaną dla zespołu. Mamy świadomość, że rynek jest nie tyle ubogi, co drogi. Zawodnicy na tej pozycji zawsze są najcenniejsi, trudno ich pozyskać. Rozmowy trwały bardzo długo, ale mamy Wojciechowskiego. Ma za sobą dobry sezon, szukał dla siebie ciekawszych rozwiązań, dlatego cieszę się, że zdecydował się na pobyt u nas – mówi Mirosław Smyła, trener Odry.


Wojciechowski debiut w nowych barwach zaliczył w sobotnim, dwugodzinnym sparingu ze Ślęzą Wrocław. Opolanie wygrali z III-ligowcem 3:0, ale 27-latek żadnego z goli nie strzelił. Kto wie jednak, czy sztab szkoleniowy w inauguracyjnym meczu sezonu ligowego (sobota, 17.00, domowe starcie z Górnikiem Łęczna) nie będzie na niego skazany. Skrzypczak zmagał się w ostatnich dniach z urazem, podczas sparingu ze Ślęzą nie wybiegł na boisko i do treningów ma wrócić dopiero w środę.

 

Z tej samej kategorii