Wielki postęp 19-latka napawa optymizmem

Trener Odry chwali Aleksandra Kowalskiego. Odkąd młody obrońca wskoczył do składu, beniaminek nie stracił gola.

Aleksander Kowalski
 /  fot. Mirosław Szozda  /  źródło: SPORT

W poprzednim sezonie Aleksander Kowalski był podstawowym obrońcą Odry. Regularnie i solidnie grający, pochodzący z regionu, spełniający status młodzieżowca, powoływany do kadry U-19, punktujący dla klubu w Pro Junior System… Same plusy. Ta jesień jednak nie rozpoczęła się po myśli 19-latka z Brzegu. Po awansie do I ligi klub zakontraktował dwóch stoperów z zagranicy: Czecha Vaclava Cvernę oraz Słowaka Martina Barana i to stranieri rywalizowali o miejsce u boku mającego niepodważalną pozycję kapitana Mateusza Bodziocha. Kowalskiemu pozostawało liczyć na kartki czy kontuzje…
Debiut na zapleczu ekstraklasy zaliczył dopiero w 11. kolejce, w Głogowie. – No to miałem „dzień konia”… - rzucił po porażce (0:2) z Chrobrym, gdy sprokurował rzut karny (bardzo kontrowersyjna decyzja sędziego), a w doliczonym czasie gry niefortunnym przecięciem piłki zanotował „asystę” przy drugim golu dla rywali. Na kolejny występ przyszło mu czekać ponad miesiąc. Tym razem jednak już szansę wykorzystał. Mając na środku obrony jego i Bodziocha, Odra najpierw pokonała GKS Tychy, a potem – Olimpię Grudziądz, w żadnym z tych meczów nie tracąc choćby jednego gola. Zwłaszcza w Grudziądzu, Kowalski należał do czołowych postaci niebiesko-czerwonych.
Jego dobra gra musi cieszyć sztab szkoleniowy również z tego powodu, że mając 19-latka w składzie, nie trzeba już szukać na boisku miejsca dla młodzieżowca w przednich formacjach. Pomocnicy Bartłomiej Maćczak i Filip Żagiel mieli tej jesieni wzloty i upadki, a w końcówce rundy już nie imponują formą. Teraz „wyręcza” ich trzeci z młodzieżowców.
- W każdym kolejnym meczu Olek spisuje się coraz lepiej, co świadczy o tym, jak szybko się zmienia, jak szybko piłkarsko dorasta – mówi trener [Mirosław Smyła]. – Kontuzja nadgarstka, wskutek której stracił część okresu przygotowawczego, miała wpływ na jego dyspozycję. To charakterny chłopak, rozmawiałem z nim indywidualnie. Widać, że jego chęć walki o swoje jest niesamowita. Zaimponował mi. To właśnie on w całym zespole poczynił chyba największy postęp, jeśli chodzi o przeskok z II do I ligi. Oby teraz szedł za ciosem; by te występy z GKS-em Tychy i w Grudziądzu nie były tylko takimi dwiema jaskółeczkami – dodaje szkoleniowiec Odry. Kibice po cichu liczą, że jeśli Kowalski utrzyma taką dyspozycję, wróci też do reprezentacji swojego rocznika.

 

Z tej samej kategorii