Szatałow plotek nie słucha, a jego zespół wznowił treningi

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Tychy. Trening. 21.06.2017
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Inauguracja przygotowań tyszan do nowego sezonu nastąpiła w środę - w cieniu medialnych spekulacji o... zmianie sztabu szkoleniowego.

Drużynę (26 zawodników) na murawę wyprowadzili oczywiście Jurij Szatałow i Dietmar Brehmer, ale przecież wcześniej tego samego dnia (a i w dniach poprzednich także) zmierzyć się musieli z pogłoskami o trwających poszukiwaniach ich następców, wśród których na pierwszym miejscu wymienia się Macieja Bartoszka. Władze klubowe do tych spekulacji się nie odniosły, a sam Szatałow? - Robię swoje, a spekulacje w naszym zawodzie to rzecz normalna - rzucił krótko i... zabrał drużynę na murawę MOSiR-owskiego boiska na osiedlu A.

 

Kontrakty do dogadania
26 piłkarzy wzięło udział w owym środowym treningu. Brakowało wśród nich tych, z którymi GKS pożegnał się wcześniej - choćby Mateusza Bukowca czy Jakuba Świerczoka (już w Zagłębiu Lubin), ale także Erika Tornrosa. Był za to Radosław Pruchnik, choć jeden z klubowych komunikatów w minionych dniach mówił o rozstaniu z tym piłkarzem. Polityka personalna jest - jak się wydaje - jedną z kwestii dzielących sztab i działaczy. - Pruchnik ma kontrakt z nami ważny do 30 czerwca - przypomina dyrektor sportowy tyszan, Wojciech Szala.


- A może porozumie się z władzami w sprawie nowej umowy? - zastanawia się natomiast Szatałow.


Piłkarzy, z którymi takowe negocjacje trwają (bądź będą prowadzone) jest więcej w tyskim zespole. Marcin Radzewicz, Seweryn Gancarczyk, Mateusz Mączyński, Tomasz Boczek, wreszcie Paweł Florek - żaden z nich jeszcze nie może być pewien, że w kolejnym sezonie pozostanie w GKS-ie. Przy czym - ze względu na przepis o ekwiwalencie za wyszkolenie - tyszanie mogą liczyć na ewentualny „przychód” tylko za tego ostatniego.

 

Zwalniali - będą przyjmować
Skoro zwalniali (a pewnie będą zwalniać i dalej, bo - według słów wspomnianego dyrektora Szali - nie wszyscy z wymienionej wyżej piątki pozostaną graczami GKS-u), to będą i zatrudniać. W jakich formacjach? - Wzmocnienia przydadzą się w każdej - zauważa Szatałow.


- „Lista życzeń” jest - odpowiada Wojciech Szala, choć oczywiście personaliów nie zdradza przed podpisaniem umowy. Zresztą... nawet złożenie pod nią podpisu przez obie strony nie musi wcale oznaczać obecności zawodnika na zajęciach. Przekonał się o tym choćby Rafał Dobroliński. Do 30 czerwca jest jeszcze zawodnikiem Cracovii i... - Nie dostał zgody obecnego klubu na podjęcie treningów z nami - tak dyrektor sportowy GKS tłumaczy absencję golkipera na wczorajszych zajęciach. Nie było też wypożyczonego do Podhala Nowy Targ młodzieżowca, Daniela Dudy. - Bo i on ma w Nowym Targu wypełnić do ostatniego dnia warunki umowy... - wzdycha Szala.

 

Nie tylko „sami swoi”
Trenowali natomiast z nowymi kolegami Michał Fidziukiewicz, Łukasz Matusiak i Adrian Łuszkiewicz, zakontraktowani przez tyszan w minionych dniach, którym dotychczasowi pracodawcy nie robili żadnych problemów. Uwagę zwracała też dwójka młodych tyszan: Piotr Fortuna z zespołu czwartoligowych rezerw oraz Konrad Jakubczyk z drużyny juniorów. Od poniedziałku przedstawicieli „narybku” będzie na zajęciach dużo więcej. Z pierwszą drużyną treningi zacząć mają kolejni juniorzy „rodzimego chowu”: Kacper Piątek, Mateusz Duda oraz Jan Biegański (rocznik 2002!). - Szukamy też - choćby dla porównania - „młodych zdolnych” w innych częściach kraju - mówi Jurij Szatałow. GKS sprawdzi więc m.in. niespełna 20-letniego Patryka Janasika z rezerw Lecha oraz młodszego o rok Szymona Kobusińskiego z trzecioligowego Falubazu Zielona Góra. Nie są to jednak zawodnicy, którzy stanowić mają o sile tyszan w nowym sezonie...

 

 

Sobota w Gliwicach
W sobotę o 13.00 tyszanie zagrają pierwszy tego lata sparing. Ich rywalem na obiekcie Carbo w Gliwicach będzie ekstraklasowy Piast. Transmisję z tego meczu obejrzeć będzie można na klubowym kanale „Piastunek” w serwisie Youtube.

 

Z tej samej kategorii