Strzelający z obu nóg snajper z Wysp

Rogalski
 /  fot. GKS Tychy  /  źródło: SPORT

W wieku pięciu lat wraz z rodzicami przeprowadził się do Anglii, tam strzelał gole w rozgrywkach młodzieżowych. Wczoraj związał się do końca czerwca 2019 z GKS-em.

David Rogalski podjął treningi z tyskim zespołem tuż przed wyjazdem na zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego. W środę rozegrał 45 minut w sparingu z Wartą Poznań i przypadł I-ligowcowi na tyle, że zapracował na angaż.
- Doświadczenie i nauka, które zdobył w Anglii, na pewno zaprocentują na boiskach pierwszej ligi – przyznaje Grzegorz Bednarski, prezes spółki Tyski Sport.

 

Obunożny
Rogalski ma 21 lat – urodził się w 1996 roku – dlatego nie przysługuje mu już status młodzieżowca. Kilka ostatnich sezonów spędził w Maidenhead United FC. Zaliczył też epizod w „polinijnej” Viktorii Londyn, w której trenował pod okiem m.in. Emila Kota. Był też jednym z podopiecznych projektu „Ty też masz szansę”, dzięki któremu trafił na testy do kilku polskich klubów.
- Już przed rokiem był w Kotwicy Kołobrzeg czy Zagłębiu Sosnowiec, spędził dwa tygodnie w MKS-ie Ciechanów. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ma potencjał na pierwszą ligę. To dla mnie żadne zaskoczenie. Pozostawała tylko kwestia, by ktoś dał mu szansę. Mam nadzieję, że tę otrzymaną w Tychach wykorzysta, mimo że rywalizacja będzie ostra, bo Michał Fidziukiewicz i Kamil Zapolnik to napastnicy o mocnych nazwiskach – mówi nam Kot.
I opisuje: - David to napastnik, który dobrze gra tyłem do bramki, potrafi pójść na prostopadłą piłkę. Może nie jest demonem szybkości, ale umie popracować na linii spalonego. Nawet na skrócie sparingu z Wartą było widać, że dobrze sobie radzi. Przy dobrych partnerach, kreatywnej „dziesiątce”, będzie w stanie pokazać swoje walory. Jak na swój wiek jest silny. I jeszcze jedno: można powiedzieć, że jest obunożny. Gdy jest okazja, to „trzepnie” zarówno z lewej, jak i prawej.

 

Plują sobie w brody
Naturalnie nasuwa się pytanie, dlaczego Rogalski w poszukiwaniu klubu wyjechał do Polski, a nie udało mu się „zahaczyć” na stałe nigdzie w Anglii.
Kot: - To chłopak, który spokojnie mógłby tu grać na poziomie Conference (5-6 liga – dop. red.). Gdy jednak trenerzy mają wybór, wolą postawić na młodego Anglika niż młodego Polaka. Z Maidenhead podpisał teraz kontrakt napastnik, który zdobywał w rozgrywkach młodzieżowych mniej bramek od Davida. Jak to wytłumaczyć? Trzeba by zapytać menedżera Maidenhead. Podejrzewam jednak, że teraz biją się tam w pierś. David nie miał podpisanego kontraktu. Z klubu mógł odejść w każdej chwili za darmo i nie otrzymali za niego żadnych pieniędzy.
Niezależnie od tego, jak potoczy się przygoda Rogalskiego z tyszanami, należy oddać im, że w poszukiwaniach nowych twarzy są otwarci i próbują „łowić” także zawodników spoza typowej rynkowej karuzeli. Rogalski to gracz nr 10, zakontraktowany przez GKS tego lata.

 

Z tej samej kategorii