W Tychach czas na odmłodzenie?

Nie wcześniej niż w końcówce roku w GKS-ie ogłoszone zostaną decyzje kadrowe. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość dwóch najstarszych zawodników, czyli Seweryna Gancarczyka i Marcina Radzewicza, którym wygasają kontrakty.

Pierwszy trening GKS Tychy
 /  fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

W odróżnieniu od kilkunastu innych I-ligowców, GKS Tychy do wczoraj nie opublikował jeszcze planu zimowego okresu przygotowawczego czy listy sparingpartnerów. Nie ogłosił też listy transferowej, czyli nazwisk zawodników, którzy otrzymają wolną rękę na poszukiwanie nowych pracodawców, albo z którymi nie zostaną przedłużone kontrakty.

 

Jak głęboka rewolucja?
W klubie czekają do ostatecznego sformalizowania kwestii przeorganizowania pionu sportowego, co po zwolnieniu dyrektora Wojciecha Szali zapowiadał na naszych łamach prezes Grzegorz Bednarski.
- Jak głęboka rewolucja czeka szatnię? Trudno teraz odpowiedzieć na to pytanie. Drużyna trenuje do 15 grudnia, 18 stycznia piłkarze wrócą z urlopów. Wnioski nasuną się z końcem roku. W końcówce grudnia będziemy komunikować decyzje. Nie wcześniej – informuje prezes Bednarski.
W tym miesiącu wygasają umowy dwóch zawodników: Seweryna Gancarczyka i Marcina Radzewicza. To dwaj najstarsi gracze w kadrze GKS-u. 36-letni „Gancar”, występujący w Tychach od lipca 2015, minionej jesieni zagrał w czterech spotkaniach. Wszystkie – u Ryszarda Tarasiewicza, z czego trzy ostatnie – w wyjściowym składzie. 37-letni „Radza” z kolei wystąpił 17-krotnie. Skrzydłowy, który broni tyskich barw od sezonu 2014/15, u Tarasiewicza grywał jednak nie za wiele. Co prawda w 90 minucie uratował remis (2:2) w Częstochowie, ale pod wodzą nowego trenera tylko raz wybiegł na boisko w pierwszej jedenastce.

 

Za wcześnie na konkrety
Pewnie obaj przydaliby się jeszcze drużynie w czekającej ją prawdopodobnie wiosną walce o utrzymanie. Z drugiej jednak strony, jeśli w klubie mówią o zmianach, które dotkną sekcję piłkarską, to zima może być okresem, w którym kadra zostanie nieco odmłodzona.
- Nie jest tajemnicą, że kontrakty Seweryna i Marcina obowiązują tylko do końca roku. W niedługim czasie będziemy komunikować nasze decyzje. To będzie pochodna naszej rozmowy z trenerem i jego koncepcji budowania drużyny. Jest trochę za wcześnie, by mówić o konkretach – zaznacza prezes GKS-u.
W Tychach liczą, że wiosną zespół zaprezentuje zupełnie inne oblicze. Z 15 ostatnich jesiennych meczów, wygrane zostały zaledwie dwa. Tarasiewicz w poprzednich klubach udowadniał jednak, że jest w stanie przygotować swoją drużynę do rundy rewanżowej tak, by punktować seriami.
- Trudno nie zgodzić się ze zdaniem trenera, który mówił o motoryce. O ile jeszcze w meczach z Katowicami czy Zagłębiem mieliśmy paliwo do biegania, to potem już tej energii brakło. Trzeba przyjąć to tłumaczenie jako jedyne obowiązujące. Trener ma nasze pełne zaufanie i wsparcie – podkreśla Bednarski.

 

 

Mówią liczby
41 – tyle występów w barwach GKS-u zaliczył Seweryn Gancarczyk..
116 – a tyle – Marcin Radzewicz, strzelając przy tym 6 goli

 

Z tej samej kategorii