Stracona jesień „Kamyka”. To spore zaskoczenie

Jednym z „przegranych” minionej rundy w zespole z Bukowej jest Mateusz Kamiński. Wcześniej przez kilka sezonów był podstawowym graczem GieKSy, nawet jej kapitanem (pod boiskową nieobecność Grzegorza Goncerza).

GKS Katowice - Odra Opole
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Jesień przyniosła mu jednak zaledwie 8 występów (tylko 674 minuty na murawie). Zwłaszcza w II części rundy „Kamyk” właściwie nie podnosił się z ławki; Piotr Mandrysz na środku obrony stawiał na duet Lukas Klemenz - Tomasz Midzierski. W meczu z Miedzią doświadczonego stopera zabrakło nawet wśród rezerwowych. - Odezwały się u niego niegdysiejsze kłopoty z plecami - informował krótko szkoleniowiec katowiczan.

 

Przegrana przez Kamińskiego rywalizacja o miejsce w składzie GieKSy to niespodzianka. Również z tego tytułu, że jeszcze kilka miesięcy temu obrońcy katowickiemu uważnie przyglądała się... Jagiellonia Białystok. Ostatecznie wicemistrzowie sięgnęli jednak po - młodszego o cztery lata - Słoweńca Nemanję Mitrovicia.

 

Z tej samej kategorii