W GieKSie wysoko mierzą. Pytali (o) Cywkę

Tomasza Mokwy raczej wiosną nie będzie już w składzie GieKSy. Trwają więc poszukiwania prawego obrońcy.

Miedz Legnica - GKS Katowice
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Nie jestem zwolennikiem rewolucji w składzie, ale stagnacji - również nie - tak trener Piotr Mandrysz po wieńczącym jesienne granie sparingu z drużyną Akademii „Młoda GieKSa” odniósł się do pytania o ewentualne zimowe zmiany w drużynie. Uzależnił je - potwierdzając słowa dyrektora sportowego, Tadeusza Bartnika - od możliwości finansowych, wynikających z wciąż „konstruowanego” dopiero budżetu GieKSy na rok 2018. - Na pewno jednak ktoś odejdzie - zapowiedział sugerując, że dzięki temu zrobi się w zespole miejsce dla potencjalnych nowych nabytków.

 

Dziś ze stuprocentową pewnością możemy napisać - o czym już informowaliśmy - że wiosną przy Bukowej nie zobaczymy Jakuba Yunisa - jego roczne wypożyczenie z Sigmy Ołomuniec zostało skrócone. Wiele wskazuje na to, że z klubem katowickim rozstanie się też Tomasz Mokwa. - Rozmowy - również z udziałem mojego menedżera - wciąż trwają. Szukamy jak najlepszego rozwiązania dla obu stron - mówił nam niespełna 25-letni obrońca podczas poniedziałkowej gali „Złotych Buków”. Słowo „rozwiązanie” pojawiło się zapewne w tym kontekście nieprzypadkowo: do takiego wariantu rozstania zmierzają zapewne owe rozmowy.

 

Mokwa dla GKS-u okazał się równie wielkim rozczarowaniem, jak... GKS dla niego. Angażując go (jeszcze za czasów pracy Dariusza Motały w roli menedżera sekcji), liczono w Katowicach na to, iż - z biegiem czasu - okaże się godnym następcą Alana Czerwińskiego, który odszedł do Zagłębia Lubin. Zadanie zastąpienia „Piłkarza roku” (2016 i 2017) w „Złotych Bukach” okazało się jednak ponad siły zawodnika mającego ponad 50 gier ligowych. Zagrał w trzech pierwszych kolejkach, potem - przynajmniej oficjalnie - wypadł ze składu z powodu kontuzji i... już do niego nie wrócił. Ba; nie było go nawet w meczowej osiemnastce. Nic dziwnego, że rozmowy o odejściu z Bukowej to niejako naturalna rzecz... - A jednak nie uznaję tych minionych miesięcy za czas stracony. Mimo że nie grałem, wiele w tym czasie się nauczyłem; również - a może przede wszystkim - od strony mentalnej - podsumowuje swoją (kończącą się?) przygodę z GKS-em zawodnik.
Co dalej? - Jest parę ofert... - mówi, choć przyznaje, że powrotu do ekstraklasy (przynajmniej w tym okienku) się raczej nie spodziewa...

 

Ewentualne odejście Mokwy oznacza, że palącą sprawą staje się pozyskanie prawego obrońcy. Jesienią grał na tej pozycji Adrian Frańczak, niemający zastępcy. Poszukiwania idą w kierunku zawodników ogranych, nawet ekstraklasowych. GieKSiarze sondowali na przykład możliwość angażu Tomasza Cywki z Wisły Kraków. Na chwilę obecną jednak to scenariusz nierealny.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~3koloryUżytkownik anonimowy
~3kolory :
No photo~3koloryUżytkownik anonimowy
Skoro to scenariusz nierealny to trzeba było spytać...no nie wiem może o Ramosa z Realu na to samo by wyszło ....a tak poza tym do boju GieKSo !!!!
15 gru 17 21:10 | ocena:90%
Liczba głosów:10
90%
10%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo~TomekUżytkownik anonimowy
Do BOJUuu GKS Jesteśmy z Wami!!
21 gru 17 19:15 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii