Ruch zaszalał na Bukowej. Derby dla „Niebieskich”!

GKS Katowice - Ruch Chorzow
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po 14 latach przerwy GieKSa zmierzyła się w meczu o punkty z chorzowianami. Goście wygrali dzięki świetnie rozegranej pierwszej połowie.

Pierwszy gol padł już w 7 minucie. Vilim Posinković sprytnym strzałem z woleja przelobował Sebastiana Nowaka. Chorwat po chwili podbiegł do jednej z trybun i przyłożył rękę do ucha. Wcześniej część fanów GieKSy obrażała zawodników gości. Po tej bramce jeden ze zniecierpliwionych kibiców rzucił puszką na murawę, spadła tuż obok... trenera Piotra Mandrysza.

Swoboda, rozsądek i precyzja
Wspomniany wcześniej Posinković w I połowie błyszczał na Bukowej. Dobrze rozdzielał piłki, odpowiednio się ustawiał, wygrywał pojedynki jeden na jeden. W 15 min wyłożył piłkę Miłoszowi Przybeckiemu, skrzydłowy miał świetną okazję, ale w ostatniej chwili został zastopowany przez Lukasa Klemenza. Chorzowianie grali wtedy swobodnie, rozsądnie, precyzyjnie w ofensywie i pewnie z tyłu. W 38 minucie rozegrali najładniejszą akcję spotkania. Rozpoczął w środku pola Maciej Urbańczyk, podał na prawą stronę do Miłosza Trojaka, rosły gracz przedłużył do Przybeckiego, następnie piłka trafiła do Michała Walskiego, który skierował ją do siatki.

Bośniak do Bośniaka
Katowiczanie nie odpuszczali. W 41 min Adrian Frańczak uderzył z dystansu, Nikołaj Bankow wybił piłkę, Dawid Plizga dobił z kilku metrów, ale niecelnie. Druga połowa należała już do GKS-u. W 63 minucie Tomasz Foszmańczyk spartaczył znakomitą sytuację. Był kilka metrów przed bramką, miał przed sobą obrońcę i golkipera, próbował trafić w okienko, ale piłka przeleciała obok bramki. Trzy minuty później kibice na Bukowej wiwatowali, ale bramka Łukasza Zejdlera nie została uznana, bo sędzia zauważył, że gracz z Katowic dotknął piłki ręką. W 71 minucie miejscowym pomógł i to znacznie stoper Ruchu Bojan Marković. W polu karnym podał do... swojego rodaka Armina Cerimagicia. Rezerwowy GKS-u wykorzystał ten prezent.

Katowiczanie przed tym spotkaniem mieli serię trzech zwycięstw z rzędu, ale dzisiaj nie dali rady "Niebieskim".

 

 

GKS Katowice - Ruch Chorzów 1:2 (0:2)
0:1 – Posinković, 7 min (bez asysty)
0:2 – Walski, 38 min (asysta Przybecki)
1:2 – Cerimagić, 74 min (bez asysty)


GKS: Nowak – Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński (46. Foszmańczyk) – Skrzecz, Kalinkowski, Zejdler, Plizga, Prokić (64. Cerimagić) – Goncerz (46. Kędziora). Trener Piotr MANDRYSZ.
RUCH: Bankow – Villafane, Marković, Kowalczyk, Hołownia – Urbańczyk, Trojak (76. Mello) – Przybecki, Zawal (89. Komarnicki), Walski – Posinković (67. Nowak). Trener Juan Ramon ROCHA.
Sędziował Dominik Sulikowski (Gdańsk). Widzów 7100 (komplet).
Żółte kartki: Midzierski - Trojak, Walski, Urbańczyk, Bankow.

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~NiebieskiUżytkownik anonimowy
~Niebieski :
No photo~NiebieskiUżytkownik anonimowy
Brawo NIEBIESCY. Tym idiotycznym cofaniem pod wlasna bramke, wykonczycie kibicow. Nowak jest slaby i wolny. Trojak mecz zycia.
22 paź 20:01 | ocena:79%
Liczba głosów:28
79%
21%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~chopUżytkownik anonimowy
~chop :
No photo~chopUżytkownik anonimowy
jak zawsze niebiescy lepsi
22 paź 19:57 | ocena:70%
Liczba głosów:20
70%
30%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~3kolory Użytkownik anonimowy
~3kolory
No photo~3kolory Użytkownik anonimowy
do ~chop:
No photo~chopUżytkownik anonimowy
22 paź 19:57 użytkownik ~chop napisał
jak zawsze niebiescy lepsi
Bilans bezpośrednich spotkań GieKSa ma nieco lepszy...więc nie pisz że jak zawsze lepsi
22 paź 23:24 | ocena:56%
Liczba głosów:9
44%
56%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii