Jest seria! Ale do klubowego rekordu GieKSiarzom daleko...

Janusz Jojko
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Z 8 kolejnymi grami ligowymi bez porażki, katowiczanom brakuje jednego nieprzegranego meczu do powtórzenia wyniku z jesieni 2013.

Wtedy - pod „skrzydłami” Kazimierza Moskala - nie znaleźli pogromcy w dziewięciu potyczkach między 14 września a 2 listopada. Odnosząc 6 zwycięstw i notując 3 remisy, po 15 kolejkach byli współliderem tabeli, razem z GKS-em Bełchatów. W niedzielę o 18.00 podopieczni Jerzego Brzęczka będą mieć szansę na wyrównanie tamtego osiągnięcia, choć - wobec pięciopunktowej straty do Zagłębia Sosnowiec - nawet ewentualne zwycięstwo nie da im podobnego jak wówczas statusu.

 

Przy okazji obecnej serii, przyjmowanej z dużą radością przez „głodnych sukcesu” fanów z Bukowej, warto wszak przypomnieć, że do klubowego rekordu kolejnych spotkań z co najmniej jednym punktem jeszcze... bardzo daleko. Blisko ćwierć wieku temu drużyna, prowadzona wtedy przez Piotra Piekarczyka, miano niepokonanej utrzymywała ponad 11 miesięcy! I to w ekstraklasie!

 

Od ŁKS-u...

Wszystko zaczęło się na początku listopada 1993 roku. Na własnym stadionie w 16. kolejce GKS - wicelider tabeli - oddał niespodziewanie dwa punkty (tyle jeszcze przyznawało się wówczas za wygraną) ŁKS-owi Łódź. Potem była przerwa na Puchar Polski (zwycięskie 3:0 z Jagiellonią w Białymstoku) i wieńczący ligową jesień wyjazdowy mecz z Sokołem w Pniewach. Remis 2:2 przyjęty został w Katowicach raczej z niedosytem, ale to właśnie on otwierał rekordową passę. Po nim katowiczanie nie przegrali jeszcze następnych 29 meczów o ligowe punkty! Zanotowali w tym czasie 15 zwycięstw i 15 remisów, „po drodze” sięgając po wicemistrzostwo kraju.

Z tej samej kategorii