Im strzelać nie kazano?

GKS Katowice - Chrobry Glogow
 fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

0:0 z Bruk-Betem, potem z Fastavem Zlin, w sobotę - z Chrobrym. Katowiccy kibice martwić się powinni nieskutecznością GieKSiarzy czy raczej radować z powodu trzech kolejnych gier „na zero z tyłu”?

Jeżeli prawdą jest, że drużynę buduje się od tyłu, to... Piotr Mandrysz chyba może powiedzieć, że w tym zakresie osiągnął cel. Co prawda wciąż jeszcze „miesza” w tyłach - tym razem szansę dostał niegrający przeciw Czechom Damian Garbacik - ale jego podopieczni od prawie 300 minut unikają wyciągania piłki z siatki.
Inna rzecz, że sami gola nie zdobyli już od 405 minut, a jedynym zawodnikiem, który w letnich sparingach trafił do bramki rywala, jest Mandrysz-junior - w sobotę zresztą nieobecny na murawie. Nie oznacza to, że katowiczanom całkowicie brak okazji; w II połowie meczu w Trzebnicy głogowianie wybijali piłkę z linii bramkowej po strzałach Wojciecha Słomki i Dawida Plizgi. Do siatki jednak wpaść nic nie chciało. „Czają się, by nie zdradzać tajemnic rywalom ligowym” - co bardziej przekorni fani z Bukowej komentują ową „milczącą serię”. Inni - narzekają na grę jednym tylko napastnikiem. - O sile ofensywnej decyduje nie liczba nominalnych napastników, ale graczy w nią zaangażowanych. A my atakujemy piątką-szóstką - rozegryzał w sobotę taktyczne niuanse szkoleniowiec GKS-u. - Na razie to wciąż etap wkomponowywania nowych graczy w zespół. Kiedy to robić, jak nie w meczach sparingowych? Pewniaków wciąż nie ma, jest za to zarys meczowej jedenastki na pierwsze spotkanie ligowe - podkreślał dodając, że dopiero sobotni pucharowy bój w Tarnobrzegu będzie generalną próbą przed inauguracją gier o punkty z Pogonią Siedlce.

 

Dla głogowian 0:0 z GKS-em było drugim z rzędu bezbramkowym remisem. Grzegorz Niciński - wyjaśniając tło - też zasłaniał się rotacjami w drużynie. - Skład jednak w końcu powoli się krystalizuje. Jesteśmy po okresie mocnej pracy, schodzimy z obciążeń. Pozostaje przygotowywać się do meczów w Pucharze Polski i w lidze. Wystawimy na Puchar optymalne zestawienie. Nie będzie żadnych kombinacji - zapewnił.

 

Piłkarze „rynkowi”
27 lipca - a więc za 10 dni, już po pucharowej potyczce GieKSiarzy - odbędzie się oficjalna prezentacja drużyny Piotra Mandrysza. Rozpoczęcie imprezy zorganizowanej na katowickim rynku planowane jest na godzinę 18.00.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~KatowiceUżytkownik anonimowy
~Katowice :
No photo~KatowiceUżytkownik anonimowy
Na murze obok biedronki DTŚ w Chorzowie na przeciwko Castoramy smrody namalowały swój nowy mural. Kiedy zrobimy odwet za nasz napis na płocie koło Silesii?
17 lip 15:05
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii