Dawid Plizga: Ofensywnie i na nich!

Dawid Plizga
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Mecz derbowy GKS-u Katowice z Ruchem Chorzów już elektryzuje kibiców i piłkarzy. Pomocnik z Bukowej ma już swoją receptę na pokonanie rywala zza między.

Dariusz LEŚNIKOWSKI: Nawet po meczu w Bielsku-Białej - gdzie zdobył pan jedną z bramek - nie miał pan tak szerokiego uśmiechu, jak w środowy wieczór. A przecież tym razem gola pan nie strzelił, mimo świetnej okazji na początku II połowy. Nie żal?
Dawid PLIZGA: - Może gdybym spokojniej podszedł do tej sytuacji, też by wpadło. Ale jeżeli czegoś żal, to bardziej tych dwóch rzutów wolnych, niemal identycznych, z bardzo fajnego miejsca. Wystarczy z niego dobrze trafić - a zazwyczaj trafiam - i bramkarz nie ma szans. Obydwa były jednak minimalnie niecelne... Widocznie trzeba nieco częściej zostawać po treningach i nieco więcej trenować te uderzenia. Zwłaszcza z murem, bo ostatnio takich ćwiczeń było mniej. I to było widać w tych dwóch momentach.

Zanim poprowadziliście mecz pod swe dyktando, przez pół godziny graliście trochę w starym stylu: „Ja do ciebie, ty do mnie”. Kibice zaczynali się irytować...
Dawid PLIZGA: - To ja przypomnę, że najważniejsza zasada brzmi: „Nie stracić piłki”. Gdy my ją mamy, to nie ma jej przeciwnik - i nie może nam zrobić krzywdy. Oczywiście do przodu musimy grać jak najczęściej, ale... z chłodną głową. A potrafimy stwarzać sytuacje - pokazaliśmy to w środę, i we wcześniejszych meczach też.

Ale nie każdy kończył się dla was tak udanie, jak środowy.
Dawid PLIZGA: - Bo w paru z nich za szybko po strzelaniu bramki zaczynaliśmy się bronić. A trzeba było dalej grać swoje.

W niedzielę też kluczowa będzie cierpliwość?
Dawid PLIZGA: - Na pewno. Oglądałem parę meczów Ruchu przy Cichej - znaczy się... w telewizji, nie na trybunach (śmiech) - i myślę, że raczej będziemy musieli prowadzić grę. Więc ta cierpliwość się przyda. Trzeba grać w piłkę, ale i nie pozwolić sobie na to, by emocje wzięły górę. No i dobrze byłoby być jeszcze precyzyjniejszym w ostatnim podaniu. A poza tym... ofensywnie i na nich - proste! Jak podobno mawiał Janusz Wójcik: „Kiełbachy w górę i jazda!” (śmiech)

Jako jeden z nielicznych w szatni, jest pan człowiekiem stąd - z Bukowej; doskonale znającym wagę meczu GKS - Ruch. Może dobrze byłoby uświadomić ją też innym kolegom?
Dawid PLIZGA: - Nie ma takiej potrzeby. Każdy jest świadomy, o co chodzi; każdy już w jakichś derbach grał. Szkoda tylko, że otoczka meczu będzie mało derbowa. Brak kibiców gości to brak dodatkowego smaczku. Z drugiej strony - cały stadion będzie nasz, a to dodatkowy plus.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~tauzen boysUżytkownik anonimowy
~tauzen boys :
No photo~tauzen boysUżytkownik anonimowy
Dawid jesteśmy z wami.Dziś macie wygrać.Wierzymy w to ,a Tobie jak nikomu innemu źycze bramki ,jak nie dwóch!Dziś but..dary będą na kolanach.
22 paź 09:00 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~BbaUżytkownik anonimowy
~Bba :
No photo~BbaUżytkownik anonimowy
Dziś ruch to wygra mowie wam to
22 paź 09:57 | ocena:83%
Liczba głosów:6
17%
83%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~rUżytkownik anonimowy
~r :
No photo~rUżytkownik anonimowy
44!!!!!!!!
22 paź 08:44 | ocena:78%
Liczba głosów:9
22%
78%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii