Rozstrzelani przez rezerwistów. GKS znów zaczyna od falstartu

GKS Katowice - Pogon Siedlce
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Środek wakacji i... nakładający się termin meczu Górnika Zabrze - na spotkania którego fani z Bukowej zawsze jeżdżą w dużej sile - spowodowały, że „Blaszok” wypełniony był... umiarkowanie. Mimo rozczarowania ubiegłym sezonem, stanął jednak na wysokości zadania. Satysfakcji nie dali jedna fanom piłkarze.

Ładna gra - której katowiczanie próbowali hołdować za kadencji Jerzego Brzęczka - na razie odłożona została na półkę. Miała liczyć się efektywność. Pierwszy celny strzał gospodarzy - w 21 min Tomasza Foszmańczyka z 20 metrów - Krystian Stępniowski jeszcze złapał „na raty”. Przy drugim był już bez szans, bo też pomocnik GKS-u uderzał z 11 metrów. Wcześniej Miroslav Pastva i Łukasz Jegliński przez 30 metrów bezskutecznie ścigali Pawła Mandrysza, dopadając - i przewracając - dopiero w „szesnastce”. Gdyby w 30 min młodemu pomocnikowi nie zabrakło zimnej krwi i lepiej dograł do wchodzących środkiem partnerów, byłoby zapewne 2:0. A tak - zwłaszcza w II połowie, bo przed przerwą groźny był tylko minimalnie niecelny strzał Dariusza Zjawińskiego z rzutu wolnego - kibicom przy Bukowej wiele razy cierpła skóra po akcjach gości. Ci jednak (Pastva w 61 min, Żytko głową w 64.) mieli kiepsko skalibrowane celowniki.

 

Spojrzał więc Adam Łopatko na ławkę i... znalazł tam egzekutora. Niespełna 19-letni Dawid Polkowski, wypożyczony z Jagiellonii i debiutujący w barwach Pogoni, w sześć minut po wejściu na murawę zaskoczył Sebastiana Nowaka strzałem z 22 metrów w długi róg! To była pierwsza celna próba gości w tym spotkaniu.

 

GieKSiarze zmuszeni więc zostali znów do prób mozolnego kruszenia siedleckiej defensywy. Siedlczanie zaś co prawda na ostatnie minuty Marcina Chyłę, ale nawet w osłabieniu skrzywdzić się nie dali. Ba; w samej końcówce kolejny rezerwowy, Adrian Paluchowski, wcelował w samo „okienko” katowickiej bramki z 17 metrów!

 

Jak przed rokiem (wtedy było 0:1 z Wigrami), katowiczanie rozpoczęli więc sezon od falstartu.

 

GKS Katowice - Pogoń Siedlce 1:2 (1:0)

1:0 - Foszmańczyk, 31 min (karny)

1:1 - Polkowski, 70 min

1:2 - Paluchowski, 88 min

Sędziował Paweł Pskit (Łódź). Widzów 2250.

 

GKS: Nowak - Mokwa, Midzierski, Klemenz, Mączyński - Zejdler, Kalinkowski (82. Kuliński) - Paweł Mandrysz, Foszmańczyk, Cerimagić (64. Plizga) - Kędziora (72. Goncerz). Trener Piotr MANDRYSZ.

POGOŃ: Stępniowski - Pastva, Żytko, Czarnecki, Ratajczak - Chyła - Kieplin (64. Polkowski), Mroziński (60. Paluchowski), Jegliński, Tomasiewicz - Zjawiński (86. Świerblewski). Trener Adam ŁOPATKO.

Żółte kartki: Cerimagić, Foszmańczyk, Piotr Mandrysz, Zejdler - Pastva, Zjawiński, Kieplin, Chyła; czerwona - Chyła (83. druga żółta).

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~JACEK Użytkownik anonimowy
~JACEK :
No photo~JACEK Użytkownik anonimowy
Super wynik i mnóstwo kibiców ha ha ha po prostu miodzio
29 lip 21:20 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~NkkUżytkownik anonimowy
~Nkk :
No photo~NkkUżytkownik anonimowy
2250 ?? Buahahaha. Czekam na wpis idiota hsnyseksg.
29 lip 23:05
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~,,junior mandrysz lat 87"Użytkownik anonimowy
~,,junior mandrysz lat 87" :
No photo~,,junior mandrysz lat 87"Użytkownik anonimowy
Ciekawa sprawa z Mandryszami,ojciec zagrał w meczu a
syn usiadł na ławie trenerskiej. BRAWO!!!
29 lip 21:34
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii