Nastał czas Bułgara? Gospodinow bliski pierwszego ligowego występu w tym sezonie

Anatolij Gospodinow w tym sezonie strzeże bramki drużyny z Głogowa tylko w meczach Pucharu Polski. Możliwe jednak, że teraz się to zmieni. Dziś Chrobry podejmie Odrę Opole.

GKS Tychy - Chrobry Glogow
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Lata mijają, a „jedynką” w bramce Chrobrego niezmiennie pozostaje Sławomir Janicki. Golkiper, który trafił do Głogowa w przerwie zimowej sezonu 2012/13, wielokrotnie był w przeszłości „luzowany” przez ówczesnego trenera Ireneusza Mamrota, szukającego między słupkami alternatywy. Był pomysł z mającym przeszłość w holenderskiej Eredivisie Mateuszem Prusem czy wyróżniającym się w II-ligowym Jarocie Jarocin, Karolem Szymańskim… Zawsze jednak kończyło się podobnie: prędzej czy później wracał Janicki, cieszący się w szatni dużym szacunkiem i posłuchem.

 

Zimą do Chrobrego trafił jednak Anatolij Gospodinow. 23-latek został sprowadzony z CSKA Sofia, gdzie nie tylko był, ale też trochę pograł. I wiosną był podstawowym bramkarzem drużyny z Dolnego Śląska. Mamrot po niejednym meczu podkreślał, że „Antek bardzo nam pomógł”. Gdy szkoleniowiec odszedł do Jagiellonii, do łask wrócił jednak Janicki i to on jesienią wystąpił we wszystkich 10 meczach o punkty. Ten ostatni, zremisowany (2:2) przed tygodniem w Katowicach, jednak zawalił. Miał na sumieniu de facto obie bramki. Pozostał bez reakcji po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, z kolei przy rzucie rożnym źle obliczył tor lotu piłki, wyszedł do niej, ale złapać nie zdołał, wskutek czego Bartłomiej Kalinkowski skierował ją do pustej bramki.

 

Na wtorkowe spotkanie z Piastem wystawiony więc został Gospodinow. Po części dlatego, że również on bronił w poprzednim pucharowym starciu, w Chorzowie, a po części pewnie wskutek błędów popełnionych przez Janickiego. Bułgar spisał się bardzo solidnie. - Było dobrze. Ostateczna decyzja zawsze należy jednak do trenera. Codziennie ciężko pracuję i czekam na swoją szansę. Jeśli ją dostanę, to będę miał nadzieję, że dobrze pobronię. Jeśli nie, to jest Sławek, bardzo dobry bramkarz - mówi krótko Gospodinow, który ma dobre wspomnienia związane z rozgrywkami o krajowy puchar. - W Bułgarii wygrałem go wraz z CSKA, więc wiem, co to znaczy - podkreśla 23-latek, który dziś przeciw Odrze powinien zaliczyć pierwszy jesienią występ w I lidze.

 

Przypuszczalne składy

CHROBRY: Gospodinow - Ilków-Gołąb, Stolc, Michalec, Danielak - Borecki, Mandrysz - B. Machaj, M. Machaj, Szczepaniak - Kaczmarek.

ODRA: Weinzettel - Brusiło, Cverna, Baran, Winiarczyk - Habusta, Wepa - Żagiel, Niziołek, Wodecki - Skrzypczak.

Z tej samej kategorii