Bramkarski rollercoaster, czyli przypadki Grzegorza Kasprzika

Grzegorz Kasprzik
 fot. Krzysztof Dzierzawa  /  źródło: Pressfocus

Bramkarz z Roosevelta popisał się w niedzielę kilkoma znakomitymi interwencjami. Ale też - nie pierwszy raz - nie ustrzegł się błędów.

Trzeba przyznać, że w ostatnim okresie Grzegorz Kasprzik może mówić o sporym pechu. Z jednej strony popisuje się znakomitymi interwencjami, a z drugiej, to po jego błędach zespół traci ważne gole, mające wpływ na końcowe wyniki spotkań. Tak było chociażby w dwóch ostatnich meczach.

Piłka pod brzuchem...

W pierwszej połowie starcia ze Zniczem Pruszków Kasprzik powstrzymał szarżującego w polu karnym Maksymiliana Banaszewskiego, a w 60 min obronił w pięknym stylu strzał Aleksandra Jagiełły. Cóż jednak z tego, skoro na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry nie był w stanie zatrzymać strzału Przemysława Kity, puszczając uderzoną głową piłkę pod brzuchem. Górnik w kuriozalnych okolicznościach stracił punkt.
Bielsko-Biała? Wszystko wskazywało na to, że ten mecz będzie należał do wychowanka Górnika, który do przerwy dwa razy okazał się lepszy od Łukasza Sierpiny, kiedy ten miał stuprocentowe okazje do strzelenia gola. Obronił też bardzo groźny strzał Michała Janoty. Skapitulował po raz pierwszy w 42 min, kiedy świetnie z rzutu wolnego przymierzył Tomasz Podgórski. Pojawiły się opinie, że bramkarz Górnika był źle ustawiony. Kwestia dyskusji.

Winna tylko murawa?

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja z drugiej połowy, kiedy po dośrodkowaniu Łukasza Sierpiny głową w kierunku bramki uderzył Damian Chmiel. Wydawało się, że Kasprzik bez problemów złapie piłkę. Tymczasem futbolówką odbiła się od nierównej, błotnistej murawy, trafiła bramkarza Górnika w bark, a następnie wpadła do siatki. - Cóż, to zupełny przypadek – kręcił po meczu głową golkiper zabrzańskiego zespołu, który nie miał wątpliwości, że trzy punkty powinny pojechać do Zabrza. - Myślę, że byliśmy tego dnia lepszym zespołem. Stworzyliśmy więcej sytuacji i powinniśmy strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika – powiedział Grzegorz Kasprzik. W tym miejscu z kolei należy nadmienić, że gol Szymona Matuszka z ostatniej minuty nic nie dałby Górnikowi, gdyby nie znakomita interwencja golkipera zabrzan w momencie, kiedy jego zespół przegrywał 2:3. Głową pod samą poprzeczkę uderzał bowiem piłkę Jozef Piaczek, a Kasprzik w sposób znany tylko sobie przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Trener ma wybór
Kasprzik stanął w bramce zabrzan w 6. kolejce, kiedy zastąpił w bramce Mateusza Kuchtę. Od tego czasu tylko w trzech meczach nie wyjmował piłki z siatki - w Suwałkach oraz w starciu zabrzan z Bytovią i Stomilem na Roosevelta. W niedzielę pierwszy raz skapitulował w meczu trzykrotnie. Jego pozycja w bramce jest pewna, tym bardziej, że kontuzjowany jest Mateusz Kuchta. Trzeba jednak pamiętać, że Górnik podpisał kontrakt z Wojciechem Pawłowskim, więc Marcin Brosz w końcu ma wybór na tej newralgicznej pozycji.

 

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ZEKUżytkownik anonimowy
~ZEK
No photo~ZEKUżytkownik anonimowy
do ~myszoł:
No photo~myszołUżytkownik anonimowy
8 lis 16 09:04 użytkownik ~myszoł napisał
Kasprzik to jedyny dobry bramkarz, który przede wszystkim i nie rozumiem dlaczego zdecydował się zostać w tym zbankrutowanym klubie. Szanujcie go pismaki
Może i jest dobry, ale puszcza czasami takie szmaty, że głowa boli. Nie potrafi grać w skupieniu. Zbyt emocjonalny. Musi mieć mocną rywalizację w klubie, to zaraz będzie pilnował bramki lepiej. Ta bramka ze Zniczem to śmiech na sali.
8 lis 16 09:44 | ocena:100%
Liczba głosów:7
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Gdyby murawa miała odpowiedni drenaż i woda spływała tak żeby w polu karnym nie było takiego błota tą piłkę złapał bo wystawił ręce po piłkę a ta całkowicie zmieniła lot po odbiciu się przed nim. Oczywiście powinien być trochę bardziej przewidujący i wyjść krok w przód nim do tego odbicia dojdzie. Obaj bramkarze popełnili po jednym babolu i wynik meczu remisowy jak najbardziej sprawiedliwy.
8 lis 16 11:14 | ocena:79%
Liczba głosów:24
79%
21%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kasbergUżytkownik anonimowy
~kasberg
No photo~kasbergUżytkownik anonimowy
do ~JO:
No photo~JOUżytkownik anonimowy
8 lis 16 10:40 użytkownik ~JO napisał
Kasprzik ODEJDŹ!!!!!!!!!!!
widocznie nigdy nie grałeś
w piłkę nie mówiąc że nie rozegrałeś żadnego prawdziwego meczu
8 lis 16 19:31 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii