Łukasz Bogusławski: Liczą się trzy punkty

GKS Tychy - Stal Mielec
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Graliśmy ambitnie, cały mecz walczyliśmy o swoje. Szybko strzelona bramka ustawiła ten mecz - powiedział po zwycięstwie nad Drutex-Bytovią (1:0) obrońca GKS-u Tychy.

Łukasz Bogusławski walnie przyczynił się do zwycięstwa GKS-u Tychy nad niepokonaną do wczoraj Drutex-Bytovią Bytów. 24-letniemu obrońcy co prawda nie zapisano w sobotę bramki (po jego uderzeniu w 6. minucie futbolówka odbiła się jeszcze od Bartłomieja Poczobuta, zanim wpadła do siatki), ale, jak sam przyznał, nie miało to żadnego znaczenia.

 

- Graliśmy ambitnie, cały mecz walczyliśmy o swoje. Szybko strzelona bramka ustawiła to spotkanie. Nie ważne, czy zaliczą mi tego gola, czy nie. GKS ma trzy punkty i to się liczy - powiedział zaraz po meczu Bogusławski.

 

Tychy ostatecznie wygrały 1:0, choć wynik mógł być zdecydowanie wyższy. - Sytuacje były, ale trzeba szanować to, co się ma. Ważne że zagraliśmy na "zero" z tyłu i oby tak było w następnych meczach. Jak w obronie będziemy grali solidnie, zawsze coś z przodu, mam nadzieję, ustrzelimy. Jedziemy do Olsztyna pozytywnie nastawieni i podbudowani tym zwycięstwem - stwierdził obrońca GKS-u.

 

Podopiecznych Jurija Szatałowa czeka teraz mały maraton. Już w poniedziałek GKS pojedzie do Olsztyna na wtorkowy mecz ze Stomilem, z kolei w piątkowy wieczór podejmie przy Edukacji Podbeskidzie. - Po zeszłotygodniowej porażce z Chrobrym (0:1, przyp. red.) następne spotkanie chcieliśmy grać jak najszybciej - każdy w szatni był bardzo zły. Ale teraz pokażemy na co nas stać. Jesteśmy pod względem fizycznym bardzo dobrze przygotowani. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy super i mam nadzieję, że zarówno wyjazd, jak i powrót z Olsztyna będą równie udane - zakończył Łukasz Bogusławski.

Z tej samej kategorii