Wartościowy sparing GKS-u Tychy. Podopieczni Tarasiewicza nie błysnęli

W niedzielnym sparingu GKS Tychy przegrał z Lechem Poznań 0:2. Gole dla ekstraklasowca zdobyli Darko Jevtić i Ołeksij Choblenko.

Lech Poznan - GKS Tychy
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Może nie był to najbardziej emocjonujący sparing, jaki tej zimy został rozegrany na polskich boiskach, ale swoją temperaturę miał. Świadczyła o tym chociażby sytuacja z końcówki I połowy. Lech wyprowadził kontrę, którą faulem – „skrobiąc” od tyłu po Achillesach – na Darko Jevticiu przerwał Łukasz Grzeszczyk. Szwajcar wściekł się na kapitana GKS-u, w sukurs natychmiast przyszedł mu Łukasz Trałka i na murawie wywiązała się kilkudziesięciosekundowa szamotanina, opanowana jednak przez arbitra, który wręczył dwóm głównym zainteresowanym po żółtej kartce.

 

W krótki róg
Takie obrazki najlepiej pokazują, że start ekstraklasy coraz bliżej. Dla „Kolejorza” był to przedostatni sparing przed wznowieniem tegorocznej walki o punkty (w niedzielę w Gdyni z Arką); w środę zmierzy się jeszcze kontrolnie z II-ligowym Zniczem Pruszków. A Darko Jevtić udowodnił, że nie tylko nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale i potrafi po prostu grać w piłkę. W 35 minucie to on zapewnił wiceliderowi ekstraklasy prowadzenie. Poznaniacy krótko rozegrali rzut rożny, 25-latek pomknął w stronę narożnika pola karnego i uderzył w „krótki” róg. Silnie, dlatego trudno było wieszać psy na Konradzie Jałosze, ale… No, nie ma co ukrywać, że nie był to olśniewający występ bramkarza wypożyczonego tej zimy do Tychów z Legii Warszawa.
26-latek zanotował kilka niepewnych interwencji, piłka nie chciała wpadać do jego „koszyka”, a tylko częściowym usprawiedliwieniem dlań mogły być warunki atmosferyczne – mecz na bocznym, naturalnym boisku przy ul. Bułgarskiej rozpoczął się przy dość obfitych opadach śniegu, które jednak szybko ustały. Choć raz też Jałocha w świetnym stylu obronił strzał Mihaia Raduta, to po tym, co pokazał, kibice GKS-u pewnie nie mogą być do końca spokojni o obsadę bramki. Na ostatnie pół godziny, między słupki wskoczył wczoraj Rafał Dobroliński. Co prawda otrzymał od działaczy wolną rękę na poszukiwanie nowego klubu, ale skoro wyjechał z zespołem na zgrupowanie, nie można wykluczyć, że ostatecznie wiosnę spędzi przy Edukacji 7.

 

Aż do soboty
Tyszanie nie odstawali jakoś rażąco od wyżej notowanego rywala – drugiego gola stracili dopiero w końcówce z rzutu karnego, gdy na murawie walczyła już głównie młodzież i zmiennicy – ale nie mieli też wiele do powiedzenia w ofensywie. Stworzyli jedną dogodną okazję, która powinna jednak zapewnić im prowadzenie. Piłkę z lewej flanki świetnie dośrodkował Dawid Abramowicz, a Kamil Zapolnik będąc kilka metrów od bramki, nieatakowany, spudłował uderzając głową.
Po meczu GKS wrócił do Grodziska Wielkopolskiego, gdzie stacjonować będzie do soboty. W piątkowe popołudnie rozegra tam sparing z III-ligową Kotwicą Kołobrzeg.

 

Lech Poznań – GKS Tychy 2:0 (1:0)
1:0 - Jevtić, 35 min

2:0 - Choblenko, 85 min

Lech: Burić – Gumny (77. Situm), Rogne, Dilaver, Kostewicz – Trałka, Gajos, Radut (77. Majewski) – Barkroth (77. Klupś), Gytkjaer, (77. Choblenko, Jevtić (77. Jóźwiak)

GKS: Jałocha (63. Dobroliński) - Grzybek (74. Kowalski), Biernat (46. Matusiak), Bogusławski, Abramowicz (74. Pipia) - Zapolnik (74. Piątek), Daniel (74. Piątek), Bernhardt (74. Biegański), Grzeszczyk (46. Ćwielong), Nieśmiałowski (74. Kaczmarczyk) - Fidziukiewicz (74. Rogalski).

Żółte kartki: Jevtić - Grzeszczyk

Z tej samej kategorii