Młodzieżowe eksperymenty w GKS-ie Tychy

Przed sezonem w Tychach uznano, że prawa pomoc będzie tą pozycją, na której sztab szkoleniowy ma „budować” młodzieżowca. Ta budowa wyszła na tyle dobrze, że Dawid Błanik był jesienią czołowym zawodnikiem zespołu i w styczniu został sprzedany do Pogoni Szczecin. Teraz GKS znów stoi przed dylematem, gdzie na boisku zrobić miejsce dla młodzieżowca.

U-17 POLSKA - SZWAJCARIA
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Z wypożyczenia do Garbarni Kraków ściągnięto Damiana Nieśmiałowskiego, mogącego występować na lewej obronie i lewej pomocy. Na tych pozycjach jest jednak duża konkurencja. W defensywie pewniakiem jesienią był Dawid Abramowicz, z kolei na skrzydle wiosną powinien grać Piotr Ćwielong.

 

To powoduje, że sztab szkoleniowy już rozpoczął eksperymenty. Wypożyczony z Jagiellonii Białystok Paweł Kaczmarczyk w minionym półroczu był naturalnym zmiennikiem Błanika. W pierwszym zimowym sparingu, z Puszczą Niepołomice (0:0), trener Ryszard Tarasiewicz ustawił jednak 20-letniego prawego pomocnika na prawej obronie, na której ostatnimi czasy nie imponowali formą Mateusz Grzybek czy Maciej Mańka.

 

- Szukamy różnych opcji. Musimy, jeśli nasza linia pomocy ma być bardziej kreatywna – mówi krótko szkoleniowiec GKS-u.

 

Kolejną okazją do eksperymentów będzie piątkowy sparing ze Slezskym FC Opawa, czyli liderem zaplecza czeskiej ekstraklasy. Zostanie rozegrany o godz. 11.00 na boisku w Czechowicach-Dziedzicach. W klubie nadal pracują nad transferami; trener Tarasiewicz widziałby w zespole miejsce jeszcze dla dwóch zawodników z ekstraklasową przeszłością. Niewykluczone, że jeden z nich zostanie zaprezentowany w tym tygodniu.

 

Z tej samej kategorii