To był obowiązek GieKSiarzy; po derbowych porażkach ograli Olimpię

GKS Katowice - Olimpia Grudziadz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Dwie prestiżowe przegrane odbiły się znacząco na frekwencji przy Bukowej. „Blaszok” wypełnił się może w 15 procentach, z trybun zaś przez długi czas częściej słychać było raczej szydercze brawa, niż oklaski z powodu ładnych akcji i zagrań.

Tych ostatnich faktycznie w I połowie było jak na lekarstwo. Uznanie należało się zwłaszcza... Sebastianowi Nowakowi: w 34 minucie najpierw wybronił strzał Mateusza Klichowicza z 14 metrów, a potem - dobitkę Konrada Handzlika z pola bramkowego! Dopiero to zamieszanie pod bramką katowiczan pobudziło ich do nieco bardziej kreatywnej gry. „Klepka” Oktawiana Skrzecza z Wojciechem Kędziorą temu pierwszemu przyniosła okazję do strzału, po którym Wojciech Małecki interweniował na tyle szczęśliwie i skutecznie, że zmierzającą w kierunku bramki piłkę sprzed linii wybił Marcin Woźniak. Chwilę potem strzałem pod poprzeczkę czujność Małeckiego sprawdził Tomasz Foszmańczyk. Była bez zarzutu.

Trudno powiedzieć, jak gorąco było w GieKSiarskiej szatni w przerwie; faktem jest jednak, że na drugą połowę wyszedł zespół myślący głównie o grze piłką do przodu - a nie wszerz czy w tył. I dość szybko przyszły tego efekty. Zagranie... piętką Armina Cerimagicia - jakkolwiek „bajeranckie” - okazało się skuteczne. Otwarło Mateuszowi Mączyńskiemu drogę do oddania strzału w krótki róg; Małecki - wespół z Maticiem Żitką - piłkę zastopowali, ale dobitka Łukasza Zejdlera z bliska już znalazła drogę do siatki.

Goście jeszcze dobrze „nie przetrawili” tej straty, a już przegrywali 0:2. Andreja Prokić pognał skrzydłem, jak to ma w zwyczaju, i gdy wydawało się, że wycofuje piłkę przed pole karne „do nikogo”, zamknął oczy i walnął ją ile sił w nogach Wojciech Kędziora. Wpadła w samo „okienko”! Gol może i szczęśliwy, ale i zasłużony - wieńczący okres 20-minutowej dominacji GieKSy.

Katowiczanie potrafili już w tym sezonie - prowadząc 2:0 - komplikować sobie resztę meczu. Teraz gościom też nie brakło wiele, by „złapać kontakt”. Po rzucie rożnym Nowaka uprzedził głową Eusebio, nie wcelował jednak w bramkę. Więcej argumentów goście już nie mieli, więc gospodarze dowieźli prowadzenie do końca. Ba; szybszy od każdego z rywali Prokić mógł jeszcze podwyższyć wynik, brakowało mu jednak w dwóch momentach zimnej krwi.

GKS Katowice - Olimpia Grudziądz 2:0 (0:0)
1:0 - Zejdler, 57 min (bez asysty)
2:0 - Kędziora, 64 min (asysta Prokić)
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa). Widzów 1150.
GKS: Nowak - Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński - Szulek (81. Kalinkowski), Zejdler - Skrzecz, Foszmańczyk, Cerimagić (62. Prokić) - Kędziora (71. Paweł Mandrysz). Trener Piotr MANDRYSZ.
OLIMPIA: Małecki - Ciechanowski, Żitko, Wełna, Woźniak - Wolski - Klichowicz (62. Klimczak), Michalik, Handzlik (57. Eusebio), Kaczmarek - Kowal (76. Popiela). Trener Jacek PASZULEWICZ.
Żółte kartki: Zejdler, Cerimagić, Paweł Mandrysz - Wolski, Popiela.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~mari:
No photo~mariUżytkownik anonimowy
4 lis 22:43 użytkownik ~mari napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Zresztą ta łajza sie nawet dobrze za mnie nie podpisała.
Jo mom nick zapisany na stałe w komputerze "HAnyseKSG" - pierwsze HA z dużej litery :)))
5 lis 02:00 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~mari:
No photo~mariUżytkownik anonimowy
4 lis 22:43 użytkownik ~mari napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Do tej sztamy to jo osobiście namawioł już w latach 80-tych "Sisi'ego" i "Hans'a" po stronie GieKSy a po stronie Górnika śp. "Benka" i "Łysego-Pepka".
ps. ten poniżej to nie jest mój wpis, o tej godzinie jo był w Zabrzu na meczu.
Nie pierwszy już raz, ten zakompleksiony p(i)astuch znów podstawił się za mnie żeby nas skłócić.
Ino K.S.\G/.K.S.
5 lis 01:45 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii