Emocje na Bukowej. GieKSa uratowała punkt w ostatnich sekundach

GKS Katowice - Odra Opole
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

GKS Katowice zremisował u siebie z Odrą Opole 1:1. Obie bramki kibice zobaczyli w ostatnich 10 minutach spotkania.

Po dwóch kolejnych zwycięstwach katowiczan wydawało się, że i tym razem podopieczni Piotra Mandrysza będą chcieli iść za ciosem i zgarnąć komplet punktów w meczu z beniaminkiem. I pierwsze minuty to potwierdzały - to właśnie GKS dominował na boisku i dążył do zdobycia gola, a Odra ograniczała się do obrony. Robiła to jednak na tyle mądrze, że katowiczanie w polu karnym (ale i przed nim) byli bezradni. Warto dodać, że pierwszy celny strzał mieliśmy w 28 min...

 

Druga połowa była już bardziej wyrownana - tak jakby trener Smyła powiedział w szatni, że warto byłoby choć przez moment zagrozić rywalowi. Całkowicie zmieniło to obraz gry i Abramowicz coraz częściej musiał gimnastykować się między słupkami (i nie tylko). Najwięcej emocji było jednak w ostatnich 10 minutach. Najpierw w 82 min katowiczanie stracili piłkę przed polem karnym, a gapiostwo wykorzystał Wodecki.

 

Odra zdecydowała, że najlepiej znów będzie cofnąć się do głębokiej obrony. I nie wyszli na tym najlepiej, bo GieKSa postawiła wszystko na jedną kartę. Determinacja została nagrodzona w doliczonym czasie gry, kiedy w zamieszaniu w polu karnym najlepiej zachował się Midzierski, który uratował katowiczanom punkt.

 

GKS Katowice - Odra Opole 1:1 (0:0)

0:1 - Wodecki, 82 min

1:1 - Midzierski, 90 min

Sędziował: Łukasz Szczech

GKS: Abramowicz - Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński - Mandrysz (61. Skrzecz), Kalinkowski, Zejdler (80. Sulek), Goncerz (56. Plizga), Prokić - Kędziora. Trener Piotr MANDRYSZ.

Odra: Weinzettel - Niziołek, Wepa (85. Nowak), Brusiło, Hapusta, Winiarczyk, Bodzioch, Żagiel (75. Marzec), Baran, Wodecki, Gancarczyk (74. Maćczak). Trener Mirosław SMYŁA.

Żółte kartki: Weinzettel, Habusta.

Czy postawa GieKSy w obecnym sezonie jest rozczarowująca?

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Bezstronny Użytkownik anonimowy
~Bezstronny :
No photo~Bezstronny Użytkownik anonimowy
Bardzo stronniczy artykuł co nie jest niespodzianką. Ani słowa o zagraniu piłki ręką podczas bramki na 1:1. "determinacja została wynagrodzona"? Komentatorzy z Polsat Sport oglądali inne spotkanie niż redaktor Katowickiego Sportu. Ich zdaniem GKS był bez ambicji, niemrawy i zremisował za sprawą szczęścia ponieważ gol nie powinien zostać uznany.

Powodzenia dla Odry.
27 sie 17:19 | ocena:78%
Liczba głosów:9
78%
22%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ChopUżytkownik anonimowy
~Chop :
No photo~ChopUżytkownik anonimowy
cała masa kibiców az 2 tys w tym 450 z Opola
brawo dla stolicy województwa śląskiego
27 sie 17:54 | ocena:57%
Liczba głosów:7
43%
57%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~OttoUżytkownik anonimowy
~Otto
No photo~OttoUżytkownik anonimowy
do ~Bezstronny :
No photo~Bezstronny Użytkownik anonimowy
27 sie 17:19 użytkownik ~Bezstronny napisał
Bardzo stronniczy artykuł co nie jest niespodzianką. Ani słowa o zagraniu piłki ręką podczas bramki na 1:1. "determinacja została wynagrodzona"? Komentatorzy z Polsat Sport oglądali inne spotkanie niż redaktor Katowickiego Sportu. Ich zdaniem GKS był bez
Ten komenarz sportu musi być syronniczy bo napisał go redaktor Leśnikowski zagorzały kibic cyganów
27 sie 18:20 | ocena:50%
Liczba głosów:4
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii