GKS Katowice – GKS Tychy 3:0. Derby dla faworyta!

Katowiczanie zrewanżowali się tyszanom za jesienną porażkę z nawiązką. Było to ich pierwsze tegoroczne zwycięstwo przy Bukowej.

GKS Katowice - GKS Tychy
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Bukowa odetchnęła! „GieKSa” odniosła trzecie w tym roku, a pierwsze w roli gospodarza zwycięstwo. Po remisie ze Stomilem Olsztyn oraz porażkach z Podbeskidziem i Miedzią Legnica, tym razem katowiczanie znaleźli sposób na imiennika z Tychów. Drużyna Jerzego Brzęczka zagrała trochę... jak nie ona. Dała „pograć” niżej notowanemu przeciwnikowi, który momentami naprawdę mógł się podobać, a sama strzeliła dwa gole niemalże po kontrach.

W 14. minucie Dawid Abramowicz dograł do Mikołaja Lebedyńskiego, ten obsłużył Andreję Prokicia, a Serb z polskim paszportem w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok Pawła Florka. W drugiej połowie gospodarze również potrzebowali niespełna kwadransa, by trafić do tyskiej siatki. Szybki atak dograniem wzdłuż bramki zwieńczył Tomasz Foszmańczyk, a z bliska formalności dopełnił Dawid Abramowicz.

Goście, których poczynaniom trener Jurij Szatałow przyglądał się z sektora vip-ów (to efekt kary Komisji Dyscyplinarnej), ratowali się wprowadzeniem na murawę drugiego napastnika – Nikolasa Wróblewskiego. Ale szanse na jakąkolwiek zdobycz zaprzepaścili jeszcze przed przerwą. Dwa razy – po strzałach Marcina Radzewicza i (z wolnego) Seweryna Gancarczyka – spisał się Sebastian Nowak, raz z kolei wyręczył go Damian Garbacik, w ostatniej chwili blokując uderzenie Jakuba Świerczoka. W 74. minucie „Świeży” powinien dać beniaminkowi kontaktowego gola, ale z bliska nie trafił czysto w piłkę i znów górą był golkiper „GieKSy”, która w końcówce była momentami w głębokiej defensywie, sama czekając na kontry.

Kropkę nad i postawił Tomasz Foszmańczyk, który popisał się cudownym lobem z jakichś 40 metrów. Paweł Florek nie był aż tak źle ustawiony, ale został zaskoczony, a w dodatku miał też pecha, bo piłka odbiła się od poprzeczki, jego pleców i wpadła do siatki. De facto był to więc gol samobójczy.


Tyszanie za tydzień grają arcyważny domowy mecz ze Zniczem Pruszków, katowiczanie jadą do Siedlec. Czy najgorsze tej wiosny mają już za sobą?

GKS Katowice – GKS Tychy 3:0 (1:0)
1:0 – Prokić, 14 min (asysta Lebedyński)
2:0 – D. Abramowicz, 56 min (asysta Foszmańczyk)
3:0 - Foszmańczyk, 90+2 min


Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź).
KATOWICE: Nowak – Wisio, Kamiński (84. Sapała), Garbacik – Czerwiński, Foszmańczyk, Kalinkowski (74. Pielorz), Zejdler, D. Abramowicz – Prokić (89. Cerimagić), Lebedyński. Trener Jerzy BRZĘCZEK.
TYCHY: Florek – Grzybek, Boczek, Tanżyna, Szywacz – Gancarczyk (81. Tornros), Pruchnik – Kowalski (76. Błanik), Grzeszczyk, Radzewicz (61. Wróblewski) – Świerczok. Trener Dietmar BREHMER (w zastępstwie zawieszonego Jurija Szatałowa).
Żółte kartki: Kamiński, Czerwiński – Gancarczyk, Grzybek, Tanżyna.

Komentarze (15)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KorwinUżytkownik anonimowy
~Korwin :
No photo~KorwinUżytkownik anonimowy
Panie redaktorze zapomniał Pan o sytuacji Świerczoka z 3 minuty meczu. Uważam że gra tego zawodnika w dwóch ostatnich meczach to sabotaż. Jego zachowanie ( frustracja, nietrafne rozpoznanie aktualnej sytuacji na boisku, egoizm) to podkopanie morale drużyny. Człowiek ten na boisku wygląda jakby był w innej rzeczywistości lub w innym wymiarze. Wątpię że odbuduje się do następnego meczu a te próby przełamania się pod koniec dzisiejszego meczu były żałosne. Od spadku do drugiej ligi w 2015 nie mamy nadal napastnika a awans z przed roku i miejsce w tabeli dzisiaj to w zaistniałej sytuacji jest fenomenem.
29 kwi 19:28 | ocena:63%
Liczba głosów:8
63%
38%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KWL do gks71Użytkownik anonimowy
~KWL do gks71 :
No photo~KWL do gks71Użytkownik anonimowy
Co ty dzbaneczku wypisujesz za bzdury najadłeś sie viagry i znow jakiejś napinki dostałeś śmiesznej jesteście zaściankiem piłkarskiego śląska i nigdy tego nie zmienicie módl sie żebyście utrzymali 1sza ligę bo nie bedzie juz zabardzo odkupić kolejnej licencji pozdrówcie pniewy tyskie dzbany.
30 kwi 15:32 | ocena:83%
Liczba głosów:12
83%
17%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~TychyUżytkownik anonimowy
~Tychy :
No photo~TychyUżytkownik anonimowy
Kiedy zmiana trenera zresztą tu nawet nawałka nic nie pomoże dopóki w Tychach nie będzie piłkarzy. Łysy był tak zachwalany przez trenera a on nic nie pokazuje biega jakby miał śruby w kolanach chyba że to pupilek trenera z poprzedniego klubu. Nie wiem ale wydaje mi się że chyba tylko kibice widzą co się dzieje ze to zwykła kopania i nie ma nic wspólnego z profesjonalną piłką kiedy zarząd się przebudzi. Porażka za porażką a jak juz jest wygrana to zwykłym przypadkiem. Z takim zapleczem jaki ma gks tychy powinni gryźć murawę ale wiele osób z głowami w chmurach zapomina że na boisku gra piłkarz a nie zaplecze. A na koniec Halo pobudka panie prezesie pora się przebudzic druga liga zagląda na stadion a frekwencja na stadionie coraz mniejsza i nie pomogą darmowe wyjsciowki
30 kwi 13:08 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii