Będę bił Surmie brawo na stojąco

Większość kibiców była przekonanych, że Łukasz Surma będzie jeszcze grał, jeśli nie w ekstraklasie, to w pierwszej lub drugiej lidze. Czterdziestolatek w ekskluzywnej rozmowie dla „Sportu” rozwiewa te nadzieje. Jego odejście to historyczna chwila, bo dziarski weteran bardzo dobitnie zaznaczył swoją obecność w ekstraklasie.

Lech Poznan - Ruch Chorzow
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Pamiętam, jak lata temu rozmawiałem z Markiem Chojnackim, który był przekonany, że jego własny rekord 452 spotkań w ekstraklasie będzie... wieczny. Gdy gracz Ruchu Chorzów wyśrubował ten bilans do 559 meczów, wyczułem w głosie legendy ŁKS-u Łódź żal.


„Surmik” ze względu na lata gry był też wdzięcznym tematem dla kibiców, dziennikarzy. Sam pisałem, że debiutował w ekstraklasie w lipcu 1996 roku, gdy w kinach wyświetlano „Pułkownika Kwiatkowskiego” (tak, to ten film, w którym można podziwiać piękne kształty Renaty Dancewicz), a w stolicy przygotowywano się do koncertu Michaela Jacksona. Grał razem z Ruchem w finale Pucharu Intertoto (nieistniejących już letnich europejskich rozgrywkach klubowych), w których Ślązacy polegli w starciu z włoską Bologną. Z Legią zdobył mistrzostwo Polski. Było to w czasie, gdy selekcjoner kadry narodowej Paweł Janas zaszokował kibiców, rezygnując przed mundialem w Niemczech z Jerzego Dudka i Tomasza Frankowskiego. W barwach Lechii wkroczył do klubu „300”, ale wiodło mu się na Pomorzu coraz gorzej. W pewnym momencie wylądował nawet w Młodej Ekstraklasie. Cztery lata temu otrzymał dwie konkretne oferty: jedną z Ruchu, drugą z... Puszczy Niepołomice. Z „Niebieskimi” sięgnął po brązowe medale oraz grał w europejskich pucharach.

 

Nie był typem szybkiego zawodnika, czarującego techniką. „Lepiej mądrze się ustawić niż głupio biegać” - tę maksymę wcielał na boisku. Potrafił dokładnie podać, wygarnąć piłkę rywalom, cwanie zagrać. Zahartowany, ambitny, zawzięty, nienawidzący przegrywać - takiego właśnie Surmę-piłkarza zapamiętam. W ostatnim spadkowym sezonie dobre występy przeplatał kiepskimi, ale nie był w drużynie wyjątkiem. Mimo to niektórzy kibice Ruchu mają do niego pretensje.


Surma dzisiaj miał przyjechać na Cichą i miał zostać oficjalnie pożegnany przez klub. Uroczystość została przełożona. Ma odbyć się podczas spotkania, które będzie transmitowane przez telewizję, czyli 29 września, gdy "Niebiescy" zmierzą się z Miedzią Legnica. Kiedy wyjdzie na murawę, będę bił mu brawo na stojąco. Zasłużył na to! „Surmik” mówi, że przechodzi teraz na drugą stronę, czyli rozpoczyna nowy, trenerski rozdział w życiu. Szkoda, że nie zobaczymy go na ławce Ruchu przy boku znakomitego argentyńskiego szkoleniowca Juana Ramona Rochy. Surma był od dawna szykowany przy Cichej do roli trenera grup młodzieżowych lub asystenta. Zawirowania w Ruchu sprawiły, że do tego nie doszło. Na miejscu działaczy innych klubów, zwłaszcza z południa Polski (Surma mieszka w Krakowie), zadzwoniłbym do niego i przedstawił mu ofertę. Przy Cichej nawet nieprzychylne mu osoby chwaliły go za podejście do młodych graczy. „Wujek”, tak mówiła na niego chorzowska młodzież, uczył chłopaków podejścia do futbolu, życia...

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~B1Użytkownik anonimowy
~B1 :
No photo~B1Użytkownik anonimowy
Cytat z wywiadu
"ponad 20 lat w reżimie treningowym to naprawdę dużo. Za każdym razem trzeba było spełniać nadzieje kibiców, trenerów, działaczy. "

Powiedz to samo kobiecie co tyra w biedrze albo chopowi co zjeżdża na dół 20 rok na przodek...takich właśnie mamy profesjonalystów w tej amatorskiej lidze
18 wrz 14:45 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~YetiUżytkownik anonimowy
~Yeti
No photo~YetiUżytkownik anonimowy
do ~B1:
No photo~B1Użytkownik anonimowy
18 wrz 14:45 użytkownik ~B1 napisał
Cytat z wywiadu
"ponad 20 lat w reżimie treningowym to naprawdę dużo. Za każdym razem trzeba było spełniać nadzieje kibiców, trenerów, działaczy. "

Powiedz to samo kobiecie co tyra w biedrze albo chopowi co zjeżdża na dół 20 rok na przodek...takich właśn
Pięknie to podsumowałeś! Nic dodać nic ująć! Kopacze nie doceniają tego jak łatwo wpada im do kieszeni kasa, o którejprzeciętny robotnik, nie obdarzony zwinnością szympansa, może tylko pomarzyć. Gdy wyschnie źródełko kasy zobaczy dopiero jak wygląda prawdziwe życie.
18 wrz 16:10 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~adam s:
No photo~adam sUżytkownik anonimowy
19 wrz 15:29 użytkownik ~adam s napisał
Dobry artukuł. Tyle że Janas zrezygnował z tych piłkarzy na mundial 2006 roku a nie 1996.
P. Janas był trenerem w 2002-06 kolego
19 wrz 19:33 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii